Rafael Nadal oficjalnie odciął się od doniesień łączących go z kandydowaniem na stanowisko prezesa Realu Madryt. Hiszpański tenisista zareagował na narastające plotki tuż po burzliwej konferencji prasowej Florentino Pereza. Jak donoszą media, sytuacja w klubie jest napięta.
Obecny sternik Królewskich, 79-letni Florentino Perez, zapowiedział start w nadchodzących wyborach mimo sezonu bez żadnego trofeum. Podczas wtorkowego spotkania z mediami Perez starł się z dziennikarzami i oskarżył ich o prowadzenie zorganizowanej kampanii przeciwko jego przywództwu. Prezes, który rządzi klubem od 2009 roku, wezwał potencjalnych rywali do otwartej walki o stanowisko, zamiast działania w cieniu publikacji prasowych.
Stanowcza reakcja legendy tenisa
Nadal, który jest zdeklarowanym kibicem Realu Madryt, postanowił osobiście wyjaśnić sprawę za pośrednictwem mediów społecznościowych. 22-krotny mistrz wielkoszlemowy napisał w serwisie X, że doniesienia o jego rzekomej kandydaturze są nieprawdziwe. 39-latek, który zakończył karierę zawodniczą 18 miesięcy temu, skupia się obecnie na prowadzeniu własnej akademii, fundacji oraz życiu rodzinnym i nie planuje powrotu do świata wielkiego sportu w nowej roli.
Choć Hiszpan kategorycznie zaprzeczył udziałowi w najbliższych wyborach, w przeszłości nie wykluczał całkowicie takiej możliwości. W rozmowie z The Athletic przyznał, że choć teraz ma inne priorytety, to w przyszłości nigdy nic nie wiadomo. Na ten moment Nadal chce jednak cieszyć się życiem poza kortem, co definitywnie zamyka temat przejęcia władzy w Realu Madryt w najbliższym czasie.
