Newcastle United drży o przyszłość swojej największej gwiazdy, a Eddie Howe otwarcie przyznaje, że sytuacja wymyka się spod kontroli. Arsenal przygotowuje ofertę przekraczającą 70 milionów funtów za Bruno Guimaraesa, który stał się priorytetem transferowym mistrzów Anglii.
Szkoleniowiec Newcastle United potwierdził, że regularnie rozmawia z brazylijskim pomocnikiem, ale ostateczne decyzje zapadają poza jego gabinetem. Klub z Tyneside desperacko chce zatrzymać swojego kapitana, jednak presja ze strony Londynu rośnie z każdym dniem. Arsenal, po zdobyciu tytułu w Premier League, szuka wzmocnień w środku pola, a Mikel Arteta widzi w Guimaraesie idealnego kandydata do swojej układanki. Howe nie ukrywa, że nie ma pełnego wpływu na negocjacje toczące się na najwyższych szczeblach władzy.
Szczere wyznanie trenera Newcastle United
Eddie Howe w rozmowie z mediami nie krył podziwu dla swojego podopiecznego, ale jego słowa brzmią jak przygotowanie gruntu pod bolesne rozstanie. „Nie wiem, co stanie się z jego przyszłością, to temat do spekulacji dla innych osób. Są rozmowy, w których nie biorę udziału” – przyznał Howe. Trener podkreślił, że Guimaraes jest fantastyczną osobą i kluczowym elementem zespołu, jednak przyznał, że nie może przewidzieć, co wydarzy się w najbliższych dniach, gdy Arsenal złoży formalną propozycję.
Dla Newcastle United utrata Brazylijczyka byłaby potężnym ciosem, zwłaszcza po odejściu Anthony'ego Gordona do Barcelony i Sandro Tonaliego do Tottenhamu. Guimaraes, kupiony z Lyonu za 35 milionów funtów, stał się liderem, którego trudno będzie zastąpić. „Jest kapitanem naszego klubu i niesamowitym zawodnikiem przez cały czas, gdy pracujemy razem. Mówię w imieniu wszystkich w klubie: absolutnie go kochamy i oczywiście każdy chciałby, żeby został” – dodał Howe, zaznaczając, że piłkarz ma wrócić z urlopu 31 lipca.
