Raducanu śmieje się z fryzury Alcaraza. Kibice plotkują o romansie

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
29 sierpnia 2025 03:00
Raducanu śmieje się z fryzury Alcaraza. Kibice plotkują o romansie

Carlos Alcaraz stracił włosy, ale nie fanów. A kiedy Emma Raducanu skomentowała jego nową fryzurę z rozbrajającym uśmiechem, internet od razu przypomniał sobie o plotkach o ich romansie.

Alcaraz zaskoczył... fryzurą

Carlos Alcaraz zaskoczył kibiców na US Open, gdy pojawił się z niemal całkowicie wygoloną głową. Jak sam wyjaśnił, winny był jego brat Álvaro, który tak nieudolnie przyciął mu włosy, że nie pozostało nic innego jak sięgnąć po maszynkę.

„To była katastrofa. Nie miałem wyboru” – żartował Hiszpan.

Nowy look momentalnie podzielił środowisko tenisowe. Frances Tiafoe bez ogródek nazwał fryzurę „okropną” i „horrendalną”, dodając z przekąsem, że teraz Alcaraz „jest bardziej aerodynamiczny”. Jack Draper patrzył na to zupełnie inaczej: „Uwielbiam, kiedy ktoś zmienia styl. Moim zdaniem wygląda świetnie”.

Emma Raducanu dorzuciła swoje trzy grosze – i to właśnie jej komentarz przyciągnął największą uwagę.

„Myślę, że on to udźwignął. Jeśli potrafisz sprzedać taki look, to działa. Poza tym fryzura nie zmienia tego, co pokazuje na korcie” – powiedziała z uśmiechem po awansie do trzeciej rundy.

To krótkie zdanie wystarczyło, by w mediach społecznościowych rozgorzały dyskusje o tym, czy między Raducanu a Alcarazem jest coś więcej niż tylko dobra przyjaźń. Tym bardziej, że oboje spędzają ze sobą sporo czasu – latem widziano Brytyjkę wspierającą Hiszpana podczas Wimbledonu, a kamery uchwyciły ich też razem za kulisami, żartujących i przychodzących na obiekt niemal równocześnie.

Raducanu w czerwcu odpowiadała jeszcze wymijająco: „Jesteśmy tylko dobrymi przyjaciółmi”. Ale jej rozbrajający uśmiech w Nowym Jorku i lekkie docinki pod adresem nowej fryzury Alcaraza sprawiły, że fani natychmiast przypomnieli sobie o rzekomym romansie.

Na razie pewne jest jedno – Alcaraz może nie mieć włosów, ale wciąż ma u boku sprzymierzeńców, którzy kibicują mu na każdym kroku. A każdy uśmiech Raducanu tylko dodaje historii kolejnego rozdziału.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!