Po transferze Marco Bizota do Aston Villi, Brest rozpoczęło działania zmierzające do pozyskania nowego bramkarza. Klub z Bretanii chce jak najszybciej uzupełnić lukę między słupkami i, według francuskich źródeł, rozważa ściągnięcie Radosława Majeckiego z AS Monaco.
Majecki jednym z kandydatów
Jak informuje ceniony insider Mohamed Toubache-Ter, Brest skontaktował się z AS Monaco w sprawie potencjalnego transferu polskiego golkipera. 25-letni Majecki ma ważny kontrakt z klubem z księstwa aż do 2028 roku, ale jego pozycja w hierarchii bramkarzy Monaco nie jest w pełni ustabilizowana, co mogłoby otworzyć drogę do zmiany barw klubowych.
Działacze z Brestu mieli wcześniej rozważać także inne opcje – w tym Yvona Mvogo, byłego bramkarza Lorient, oraz Mathew Ryana, który nie tak dawno reprezentował Lens. Jednak to właśnie Polak znalazł się teraz w centrum uwagi i wydaje się być realnym kandydatem do objęcia roli pierwszego bramkarza zespołu.
Do rozpoczęcia sezonu Ligue 1 pozostało zaledwie kilkanaście dni, a Brest wciąż nie ma nowego numeru jeden. Rozmowy z Monaco są na wczesnym etapie i na razie trudno mówić o konkretnym porozumieniu. Klubowi zależy jednak na tym, by sprowadzić bramkarza z doświadczeniem – zarówno ligowym, jak i międzynarodowym – a Majecki te wymagania spełnia.
W poprzednich sezonach Polak kilkukrotnie pojawiał się w bramce Monaco w rozgrywkach Ligue 1 i Pucharu Francji, ma też za sobą występy w europejskich pucharach.
Podczas letnich przygotowań bardzo dobrze prezentował się występujący na co dzień w Brest Gregoire Coudert, który w ostatnich tygodniach zbierał pozytywne recenzje. Jeśli negocjacje z Monaco nie zakończą się sukcesem, to właśnie 25-letni Francuz może rozpocząć sezon jako podstawowy bramkarz. Brest na inaugurację podejmie u siebie Lille i wszystko wskazuje na to, że decyzja w sprawie obsady bramki musi zapaść niebawem.
