W czwartek zaczyna się barażowa droga Polski na MŚ 2026. Zanim jednak padnie pierwsze zdanie o premii za awans, sekretarz generalny PZPN w rozmowie z „Meczykami” mówi wprost: sam wyjazd do USA pochłonie kwotę, której dotacja organizacyjna prawie na pewno nie pokryje.
Dziś rozpoczynają się baraże do Mistrzostw Świata 2026. Polska zmierzy się z Albanią, a ewentualne zwycięstwo otworzy drogę do finałowego starcia ze zwycięzcą pary Ukraina – Szwecja. Stawka jest konkretna i wyrażona w dolarach: za sam udział w fazie grupowej FIFA przewidziała 9 milionów dolarów. Każdy kolejny krok winduje tę kwotę — awans do 1/16 finału to już 11 milionów, do 1/8 finału — 15 milionów, a ćwierćfinalista inkasuje 19 milionów.
Medaliści są w zupełnie innej lidze: brązowy medal wyceniono na 29 milionów dolarów, srebrny na 33 miliony, a triumfator turnieju zgarnąć może aż 50 milionów. Do puli dochodzą jeszcze 2,3 miliona dolarów bonusu od sponsorów.
Problem w tym, że zanim premie trafią na konto federacji, trzeba najpierw pokryć koszty samego uczestnictwa. Łukasz Wachowski, sekretarz generalny PZPN, w rozmowie z portalem „Meczyki” nie ukrywał skali wyzwania.
„To nie będzie tani turniej pod względem organizacyjnym" — stwierdził wprost.
Przeznaczoną na ten cel dotację organizacyjną w wysokości 1,5 miliona dolarów ocenił sceptycznie:
„Te 1,5 mln dolarów nie wystarczy prawdopodobnie na zorganizowanie całej afery administracyjno-logistycznej, lotów, zakwaterowania, wszystkich kwestii, które trzeba tam zorganizować".
Wachowski wskazał na dwa szczególnie kosztowne obszary. Pierwszym jest samo połączenie lotnicze.
„Przelot »pożre« większą część tej kwoty, bo to jednak transoceaniczne połączenie. Nie ma takich samolotów zbyt wiele na rynku, żeby je w miarę łatwo i tanio wynająć" — wyjaśnił.
Rozwiązaniem ma być opracowanie dedykowanej siatki logistycznej, prawdopodobnie we współpracy z polskim przewoźnikiem. Drugi problem to realia cenowe za oceanem:
„To bardzo drogi kraj, szczególnie w takim obszarze żywieniowo-hotelowym i usługowym" — ocenił sekretarz generalny.
Polscy na razie jednak jeszcze nie mają zapewnionego miejsca na tegorocznym mundialu. Żeby zdobyć wejściówkę na tę imprezę, Biało-Czerwoni muszą w ciągu tygodnia wygrać dwa mecze o stawkę.
