Nadchodząca inauguracja rundy wiosennej Betclic 2. Ligi stoi pod znakiem zapytania. Zgodnie z informacjami TVP Sport, fatalny stan niepodgrzewanych muraw oraz prognozowane mrozy mogą skłonić PZPN do przełożenia całej kolejki spotkań.
Zamiast sportowych emocji i ostatnich szlifów treningowych, początek rundy wiosennej Betclic 2. Ligi przyniósł falę komunikatów o fatalnym stanie infrastruktury.
Chojniczanka Chojnice oficjalnie poinformowała o złożeniu wniosku do Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN o przełożenie meczu z ŁKS-em II Łódź. Klub argumentuje swoją decyzję „bardzo niskimi temperaturami” oraz negatywnymi prognozami pogody, które uniemożliwiają przygotowanie bezpiecznej płyty boiska.
Podobna sytuacja ma miejsce w Skierniewicach. Choć mecz miejscowej Unii z Zagłębiem Sosnowiec miał być pierwszym akcentem wiosny, lider rozgrywek nie podejmie zespołu trenera Łobodzińskiego ze względu na brak ogrzewania murawy. Dawid Szot, obrońca gości, w programie TVP Sport zaznaczył, że choć drużyna chce grać, decyzja leży poza gestią zawodników.
Jak wynika z ustaleń TVP Sport, pod wielkim znakiem zapytania stoją mecze w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie GKS ma podjąć Sokół Kleczew, oraz w Bielsku-Białej, gdzie zaplanowano starcia Rekordu z Sandecją Nowy Sącz oraz rezerw Śląska Wrocław z Podbeskidziem.
Wobec tak licznych problemów, PZPN rozważa scenariusz, w którym cała seria gier zostanie przesunięta na inny termin.
Co ciekawe, mimo ogólnego kryzysu, kilka ośrodków deklaruje pełną gotowość do gry. Problemu z murawą nie zgłaszają m.in. wicelider z Poznania (Warta podejmuje Świt Szczecin), KKS Kalisz przed meczem ze Stalą Stalowa Wola oraz Resovia Rzeszów i Podhale Nowy Targ.
Ostateczny komunikat centrali ma zapaść po weryfikacji wszystkich raportów technicznych z klubowych stadionów.
