PSG rozgromiło Real Madryt 4:0 w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata 2025, demonstrując absolutną dominację od pierwszych minut meczu. Europejskie media nie pozostawiły suchej nitki na drużynie Xabiego Alonso, a szczególnie na Kylianie Mbappé, który latem ubiegłego roku opuścił Paryż dla Madrytu. W zaledwie 25 minut paryżanie zdobyli trzy bramki, wykorzystując katastrofalne błędy defensywy „Królewskich”.

W skrócie:
- PSG rozbiło Real Madryt 4:0 w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata, strzelając trzy gole w pierwsze 25 minut
- Europejskie media piszą o „upokorzeniu” i „samobójstwie zbiorowym” Realu, krytykując szczególnie Mbappé i defensywę
- Mistrzowie Europy z PSG spotkają się w niedzielnym finale z zwycięzcą drugiego półfinału
Nokaut w Nowym Jorku – Real bez szans przeciwko rozpędzonemu PSG
To miał być mecz gigantów, pojedynek dwóch europejskich potęg, ale zamienił się w jednostronny pokaz siły. Paris Saint-Germain zdemolowało Real Madryt 4:0 w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata, rozgrywanym na MetLife Stadium w Nowym Jorku. Mistrzowie Europy z Paryża, którzy pięć tygodni wcześniej rozbili Inter Mediolan 5:0 w finale Ligi Mistrzów, nie dali najmniejszych szans „Królewskim”.
Kluczowa dla przebiegu spotkania okazała się pierwsza połowa, a dokładniej jej początkowe 25 minut, podczas których podopieczni Luisa Enrique zdobyli aż trzy bramki. Fatalne błędy popełnili zwłaszcza Asencio i Rüdiger, których indywidualne wpadki otworzyły drogę do wysokiego zwycięstwa PSG. W 89. minucie wynik na 4:0 ustalił Gonzalo Ramos, dedykując swoją bramkę Diogo Jocie.
Europejskie media nie przebierały w słowach, komentując występ zespołu Xabiego Alonso. Francuski L’Equipe nazwał PSG „galaktykami”, podkreślając „nienasycony głód” paryżan. The Athletic wprost pisał o „upokorzeniu Mbappé i Xabiego”, wskazując na rozczarowujący występ byłej gwiazdy PSG, która latem przeniosła się do Madrytu. Niemiecki Bild ocenił porażkę jako „różnicę klas od początku do końca”, zauważając, że wynik mógł być jeszcze bardziej dotkliwy dla hiszpańskiego giganta.
Szczególnie interesująca jest reakcja francuskiej prasy, która z satysfakcją komentuje porażkę Kyliana Mbappé. Le Parisien w euforii pisał: „Paryż jest magiczny, Paryż jest galaktyczny”, dodając ironicznie: „Jeśli tworzysz drużynę piłkarską i mierzysz się z PSG, nie próbuj niczego, po prostu czekaj, aż mecz się skończy i trzymaj kciuki”.
Portugalska A Bola zauważyła, że „nawet Courtois nie zdołał zapobiec upokorzeniu”, dodając, że Xabi Alonso „ma jeszcze wiele pracy do wykonania podczas przygotowań”. Włoska Gazzetta dello Sport określiła PSG jako „niepokonane”, podkreślając, że „biali byli bezsilni”.
Dla Realu Madryt ta porażka to zimny prysznic i bolesne przypomnienie, że nawet najbardziej utytułowane kluby mogą zostać brutalnie sprowadzone na ziemię. Xabi Alonso, który objął drużynę kilka miesięcy temu, stoi teraz przed ogromnym wyzwaniem odbudowania pewności siebie zespołu przed zbliżającym się sezonem La Liga.
Tymczasem PSG pod wodzą Luisa Enrique potwierdza swoją dominację w europejskiej piłce i jest zdecydowanym faworytem niedzielnego finału Klubowych Mistrzostw Świata, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą drugiego półfinału.

