Paul Pogba wrócił do gry w barwach AS Monaco, choć jego zespół przegrał z Paris FC aż 1:4. Francuz pojawił się na boisku w 70. minucie spotkania, co było jego pierwszym występem od początku grudnia.
Powrót 33-letniego pomocnika nastąpił po uciążliwej kontuzji łydki, która wykluczyła go z gry na wiele tygodni. Wcześniej zawodnik pauzował, ponieważ musiał odbudować formę fizyczną po zakończeniu zawieszenia za doping. Do tej pory Pogba rozegrał w barwach klubu z Księstwa zaledwie 30 minut, co wywołało falę spekulacji na temat jego dalszych losów. Dyrektor generalny klubu, Thiago Scuro, sugerował nawet letnie rozmowy o przyszłości piłkarza, jeśli sytuacja zdrowotna nie ulegnie poprawie.
Jasna deklaracja gwiazdora w strefie mieszanej
Mimo niepewności płynącej z gabinetów dyrektorskich, sam zawodnik uciął wszelkie plotki o odejściu. Pogba podkreślił po meczu, że z tego, co słyszał, obie strony wiążą ze sobą długofalowe plany. Były gracz Juventusu i Manchesteru United czuje się coraz silniejszy i stawia sobie teraz jasny cel. Chce jak najszybciej rozegrać pełne 90 minut, by udowodnić swoją wartość w zespole, z którym latem podpisał dwuletni kontrakt.
