Mikel Arteta pozostaje wierny Arsenalowi mimo bolesnej porażki w finale Ligi Mistrzów. Hiszpan wyrasta na postać centralną długofalowego projektu w Londynie, a klub przygotował już dla niego nową umowę. Jak donoszą media, obie strony są bliskie sfinalizowania porozumienia.
Mimo że przegrany finał europejskich rozgrywek zasiał ziarno niepewności, TEAMtalk informuje, że 44-letni szkoleniowiec nie zamierza zmieniać otoczenia. Arteta odbudował ten zespół od podstaw, przywracając mu konkurencyjność i więź z kibicami. Kluczowym argumentem dla władz klubu jest przerwanie 22-letniej suszy bez tytułu w Premier League. Sukces na krajowym podwórku sprawił, że pozycja Hiszpana jest silniejsza niż kiedykolwiek, a on sam czuje pełne wsparcie zarządu w dążeniu do kolejnych trofeów.
Wielkie transfery i nowy kontrakt na horyzoncie
Obecny kontrakt menedżera wygasa latem 2027 roku, ale Richard Garlick potwierdza, że Arteta jest kluczem do dalszego rozwoju. Fabrizio Romano wskazuje, że prace nad nowymi warunkami ruszyły już w styczniu i nabrały tempa po triumfie w lidze. Wielu czołowych zawodników Arsenalu zdecydowało się przedłużyć swoje umowy właśnie ze względu na osobę trenera. To sprawia, że zatrzymanie Hiszpana stało się priorytetem dla dyrekcji, która chce uniknąć jakichkolwiek wątpliwości przed startem kolejnego sezonu.
Klub planuje mocno wesprzeć szkoleniowca w letnim oknie transferowym, aby utrzymać prymat w Anglii i ponownie zaatakować Europę. Arsenal zamierza sprowadzić co najmniej trzech nowych graczy: pomocnika, skrzydłowego oraz prawego obrońcę. W zależności od odejść z klubu, możliwe jest także zakontraktowanie nowego napastnika. Arteta dysponuje już silną kadrą, ale celuje w zawodników, którzy realnie podniosą jakość wyjściowej jedenastki. Stabilizacja na ławce trenerskiej ma być fundamentem pod budowę nowej potęgi.
