João Palhinha
FC Bayern München→Tottenham Hotspur
Sytuacja João Palhinhi w Londynie skomplikowała się w najmniej oczekiwanym momencie. Portugalczyk, który latem ubiegłego roku trafił do Tottenhamu na zasadzie wypożyczenia z Bayernu Monachium, stał się ofiarą zawirowań na ławce trenerskiej. Jak donosi serwis TEAMtalk, to właśnie zwolniony niedawno Thomas Frank był głównym orędownikiem sprowadzenia defensywnego pomocnika. Po odejściu duńskiego szkoleniowca, zarząd klubu z północnego Londynu zaczął poważnie kwestionować sens definitywnego transferu zawodnika, który w lipcu skończy 31 lat.
Choć statystyki Palhinhi w Premier League wyglądają solidnie – 3 gole i 2 asysty w bieżącym sezonie oraz imponująca średnia ponad 5 odbiorów na mecz – władze Spurs mają twardy orzech do zgryzienia. Według Sky Germany, klub posiada opcję wykupu opiewającą na kwotę około 25-30 milionów euro. Głównym argumentem przeciwko transakcji jest wiek piłkarza i brak perspektyw na późniejszy zarobek z jego sprzedaży. Dodatkowo, wysokie wymagania płacowe Portugalczyka, które stawiałyby go w czołówce najlepiej zarabiających graczy w zespole, budzą wątpliwości u decydentów.
Bayern Monachium z niepokojem obserwuje rozwój wydarzeń, licząc na zastrzyk gotówki z Londynu. Jeśli Tottenham ostatecznie zrezygnuje z aktywowania klauzuli, do gry mogą wejść inne kluby. Media wymieniają w tym kontekście Arsenal, Manchester United oraz były klub zawodnika, Fulham. Sam Palhinha za pośrednictwem swoich agentów zadeklarował chęć pozostania w stolicy Anglii, jednak ostateczna decyzja zapadnie dopiero po zakończeniu sezonu, gdy nowy sztab szkoleniowy oceni przydatność defensywnego pomocnika do swojej wizji gry.
