Przepowiednia Owena: Liverpool zmiażdży konkurencję, beniaminkowie bez szans na przetrwanie

Jarosław ZającJarosław Zając
16 sierpnia 2025 07:54
Przepowiednia Owena: Liverpool zmiażdży konkurencję, beniaminkowie bez szans na przetrwanie

Były napastnik reprezentacji Anglii zaprezentował swoje odważne prognozy przed startem nowego sezonu Premier League. Owen spodziewa się dominacji Liverpoolu i spektakularnego awansu Tottenhamu w tabeli, jednocześnie skazując beniaminków na powrót do Championship.

W skrócie:

  • Michael Owen typuje Liverpool jako zdecydowanego faworyta do mistrzostwa Premier League w sezonie 2025/26
  • Według byłego napastnika Tottenham pod wodzą Thomasa Franka awansuje aż o 12 pozycji, kończąc sezon na 5. miejscu
  • Owen przewiduje, że wszyscy trzej beniaminkowie (Burnley, Sunderland i Leeds United) spadną z ligi

Wielki powrót Liverpoolu na szczyt

Michael Owen nie ma wątpliwości - po spektakularnym letnim okienku transferowym, w którym Liverpool wydał prawie 300 milionów funtów, to właśnie "The Reds" są głównym faworytem do zdobycia mistrzostwa Anglii. Były napastnik idzie nawet o krok dalej, przewidując potrójną koronę dla zespołu z Anfield.

"Uważam, że są obecnie o klasę lepsi od reszty. Wiem, że Paris Saint-Germain wygrało Ligę Mistrzów w zeszłym sezonie i pokonało ich po drodze, ale typowałbym Liverpool jako faworyta do wygrania tych rozgrywek w tym sezonie. Są również moimi faworytami w Premier League i myślę, że mogą wygrać trzy z czterech rozgrywek, w których uczestniczą" - stwierdził Owen.

Były gwiazdor reprezentacji Anglii przewiduje także, że Mohamed Salah zdobędzie rekordowego, piątego w karierze Złotego Buta, a nowy nabytek klubu - Florian Wirtz - zostanie uznany za najlepszego rozgrywającego sezonu, zdobywając trzecią z rzędu nagrodę dla Piłkarza Roku (po dwóch zdobytych w Bundeslidze).

Spektakularny awans Tottenhamu

Jedną z najbardziej zaskakujących prognoz Owena jest awans Tottenhamu aż o 12 pozycji w stosunku do poprzedniego sezonu. Pod wodzą Thomasa Franka, który przeniósł się do Londynu z Brentford, "Koguty" mają zająć 5. miejsce, gwarantujące udział w Lidze Mistrzów.

Owen twierdzi, że Tottenham będzie miał znacznie bardziej uporządkowaną strukturę gry pod kierownictwem Franka. Okno transferowe jest wciąż otwarte, więc istnieje duża szansa, że Eberechi Eze i Savinho dołączą do klubu, śladem Mohammeda Kudusa i Joao Palhinhi.

W międzyczasie, Arsenal ma po raz czwarty z rzędu zakończyć sezon na drugim miejscu, Manchester City w trakcie odbudowy zajmie trzecią pozycję, a Chelsea wskoczy na czwarte miejsce.

Walka o utrzymanie i strefa środka tabeli

Owen przewiduje, że wszyscy trzej beniaminkowie Premier League - Burnley, Sunderland i Leeds United - spadną z powrotem do Championship. Szczególnie Burnley, mimo imponującej defensywy w poprzednim sezonie Championship (tylko 16 straconych bramek w 46 meczach), ma znaleźć się na ostatnim miejscu w tabeli.

Na 17. pozycji, tuż nad strefą spadkową, Owen umieszcza Brentford. "Pszczoły" przeżywają burzliwy okres po odejściu trenera Thomasa Franka do Tottenhamu i najlepszego strzelca Bryana Mbeumo do Manchesteru United. Potencjalny transfer Yoane Wissy do Newcastle przed końcem okienka transferowego może dodatkowo osłabić zespół.

W środku tabeli, Crystal Palace ma spaść na 15. miejsce, mimo wygrania dwóch trofeów na Wembley w ciągu kilku miesięcy (Puchar Anglii i Tarcza Wspólnoty). West Ham powinien zakończyć sezon na 14. pozycji, dokładnie tak jak w poprzednim sezonie, a Bournemouth ma znaleźć się na 13. miejscu, co będzie krokiem wstecz po flirtowaniu z europejskimi pucharami w poprzednim sezonie.

Pełna przewidywana tabela Premier League według Michaela Owena:

  1. Liverpool
  2. Arsenal
  3. Manchester City
  4. Chelsea
  5. Tottenham
  6. Manchester United
  7. Aston Villa
  8. Newcastle United
  9. Everton
  10. Brighton & Hove Albion
  11. Nottingham Forest
  12. Fulham
  13. Bournemouth
  14. West Ham
  15. Crystal Palace
  16. Wolverhampton Wanderers
  17. Brentford
  18. Leeds United
  19. Sunderland
  20. Burnley

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!