Marek Papszun przerwał milczenie w sprawie sytuacji zdrowotnej swoich podopiecznych i oficjalnie potwierdził, że do dyspozycji sztabu wracają kluczowe ogniwa zespołu, w tym rehabilitujący się dotąd w ojczyźnie Rúben Vinagre oraz liderzy ofensywy.
Sytuacja kadrowa warszawskiej Legii przed poniedziałkowym starciem z Pogonią Szczecin, które odbędzie się 6 kwietnia o godzinie 17:30, uległa nagłej poprawie. Szkoleniowiec stołecznej ekipy ogłosił, że do wspólnych zajęć z drużyną powrócili zawodnicy, których absencja była w tej rundzie mocno odczuwalna.
Największym zaskoczeniem jest obecność Rúbena Vinagre, który powrócił z rehabilitacji w Portugalii, oraz wznowienie treningów przez Bartosza Kapustkę i Antonio Čolaka.
Marek Papszun z dystansem, ale i nadzieją wypowiedział się o stanie zdrowia swoich piłkarzy:
„Bartosz Kapustka, Antonio Čolak i Rúben Vinagre są już z nami. Rúben wrócił z Portugalii, 'Kapi' również trenuje. Są coraz bliżej powrotu do gry, ale sytuacja jest dynamiczna – z dnia na dzień obserwujemy, jak ich organizmy reagują na zwiększaniu obciążeń”.
Choć powrót tych graczy jest faktem, ostateczne decyzje personalne będą zapadać bezpośrednio przed wyjazdem na spotkanie.
Okazją do sprawdzenia kondycji zespołu oraz wdrożenia wracającego po kontuzji kapitana, Pawła Wszołka, był zamknięty sparing z Riga FC. Spotkanie rozegrane 27 marca zakończyło się triumfem Legii 3:1, mimo że to goście objęli prowadzenie po strzale Ramersa w 22. minucie. Losy meczu odmienił Mileta Rajović, który popisał się hat-trickiem, trafiając do siatki w 49., 60. i 75. minucie. Warszawianie w tym starciu postawili na graczy potrzebujących rytmu meczowego, takich jak Artur Jędrzejczyk, Ariel Mosór czy Kacper Tobiasz.
Szkoleniowiec Legii podkreślił, że konfrontacja z Łotyszami była cennym doświadczeniem ze względu na ich specyficzny styl gry.
„To był bardzo pożyteczny sprawdzian. Ryga gra 'europejską' piłkę – intensywną, opartą na motoryce i wysokich umiejętnościach indywidualnych. To inna charakterystyka niż większość drużyn w Ekstraklasie, które są bardziej nastawione na organizację” – zauważył Papszun.
Dzięki temu sprawdzianowi sztab zyskał cenne dane przed kluczową fazą sezonu, w której do gry wejdą nowo odzyskani zawodnicy.
