Przełom na Suzuce! Mercedes stracił panowanie, a faworyt przeżył koszmar

Jarosław ZającJarosław Zając
27 marca 2026 13:13
Przełom na Suzuce! Mercedes stracił panowanie, a faworyt przeżył koszmar
Źródło: autosport.com

Oscar Piastri wyrasta na głównego bohatera weekendu w Japonii po tym, jak zatrzymał dominację Mercedesa w drugim treningu na torze Suzuka. Kierowca McLarena wykręcił czas 1:30,133, wyprzedzając o zaledwie 0,092 sekundy Kimi Antonellego. Jak donoszą obserwatorzy, sesja przyniosła niespodziewany zwrot akcji po porannym dublecie ekipy z Brackley.

Australijczyk przejął kontrolę nad wydarzeniami, gdy tylko na torze pojawiły się miękkie opony. Choć na początku sesji Antonelli i Charles Leclerc wymieniali się najszybszymi okrążeniami, to Piastri uderzył najmocniej po 23 minutach jazd. Jego wynik okazał się nieosiągalny dla reszty stawki, mimo że Mercedes dwoił się i troił, by utrzymać tempo narzucone w pierwszej sesji treningowej. George Russell, który dominował rano, tym razem musiał zadowolić się trzecią lokatą ze stratą 0,205 sekundy do lidera.

Problemy mistrzów i dramat Verstappena

Lando Norris zajął czwarte miejsce, ale jego mechanicy stoczyli wyścig z czasem przez wyciek hydrauliczny w bolidzie McLarena. Brytyjczyk stracił aż 23 minuty sesji, zanim w ogóle wyjechał na tor. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja Maxa Verstappena. Holender zamknął czołową dziesiątkę, narzekając przez radio na fatalną podsterowność swojego RB22. Trzykrotny mistrz świata traci do Piastriego ponad 1,3 sekundy, co zwiastuje ogromne problemy Red Bulla przed kwalifikacjami.

Ferrari pokazało solidne tempo, plasując Charlesa Leclerca na piątej pozycji, siedem dziesiątych sekundy za liderem. Lewis Hamilton, który w Chinach cieszył się z pierwszego podium w barwach włoskiej stajni, tym razem był cieniem samego siebie. Siedmiokrotny mistrz świata zajął szóste miejsce i ani razu nie zagroził czołowej trójce. Stawkę pechowców zamknął Arvid Lindblad z Racing Bulls, który przez awarię skrzyni biegów nie zdołał przejechać ani jednego mierzonego okrążenia.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!