Kontuzja Łukasza Skorupskiego komplikuje sytuację bramkową przed półfinałem baraży MŚ 2026, a nieobecność Adama Buksy zmusza Jana Urbana do sięgnięcia po piłkarzy z dalszych rejonów kadry. Selekcjoner przyznaje w rozmowie z RMF FM, że plan już ma, tylko nie zamierza go ujawniać.
Abencja Łukasza Skorupskiego to najpoważniejszy personalny kłopot sztabu przed spotkaniem z Albanią.
„To komplikuje sytuację, bo Łukasz miał duże szanse na występ przeciwko Albanii" — ocenił Urban, nie pozostawiając złudzeń co do roli, jaką bramkarz odgrywał w jego planach.
Decyzja o tym, kto zastąpi go na pozycji golkipera, ma zapaść wspólnie z trenerami bramkarzy — Andrzejem Dawidziukiem i Józefem Młynarczykiem.
„Poziom naszych bramkarzy jest wyrównany. Rozstrzygnie się to zapewne między Kamilem Grabarą a Bartłomiejem Drągowskim" — zapowiedział selekcjoner.
Urban dał do zrozumienia, że finalne słowo będzie należeć do specjalistów:
„To będzie głos moich fachowców, choć jeśli zdania będą podzielone, moja opinia przeważy".
Równolegle selekcjoner musi rozwiązać zagadkę obsady formacji ofensywnej. Kontuzja Adama Buksy uszczupla pulę dostępnych napastników, a Urban rozważa sięgnięcie po Krzysztofa Piątka, który aktualnie strzela w Azji, lub Mateusza Żukowskiego z ligi niemieckiej. Pytany o ustawienie — jeden napastnik czy dwóch — selekcjoner celowo zachował powściągliwość:
„Plan w głowie jest, ale nie chcę o tym mówić głośno, bo rywale nas podsłuchują".
Na tym tle Urban z wyraźną satysfakcją skomentował formę Roberta Lewandowskiego, który zdobył wczoraj dwa gole w Lidze Mistrzów:
„Dwa gole Roberta w jednym meczu cieszą, każdy napastnik tego potrzebuje. Zawsze uważałem, że Roberta trzeba odpowiednio obsłużyć — w polu karnym jest najlepszy na świecie".
