Przed rozpoczęciem mistrzostw świata 2026 w Meksyku pojawiają się kolejne pytania o bezpieczeństwo i organizację meczu otwarcia. Powodem są zapowiedzi protestów ze strony jednego z największych związków zawodowych nauczycieli w kraju, który od tygodni pozostaje w sporze z rządem.
Do sprawy odniosła się prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej zapewniła, że ceremonia otwarcia mundialu oraz wydarzenia towarzyszące odbędą się spokojnie i zgodnie z planem.
Szefowa państwa podkreśliła, że władze nie zamierzają odpowiadać represjami na ewentualne demonstracje. Jednocześnie zasugerowała, że część środowisk politycznych może próbować wykorzystać napiętą sytuację do wywołania negatywnego rozgłosu wokół Meksyku tuż przed startem turnieju.
REKLAMA
Źródłem obaw są działania Krajowej Koordynacji Pracowników Edukacji (CNTE), jednego z najważniejszych związków zawodowych nauczycieli w kraju. Organizacja ostrzegła, że może zorganizować protesty, jeśli rząd federalny nie spełni jej postulatów dotyczących m.in. wyższych wynagrodzeń oraz innych kwestii pracowniczych.
Choć nie ma informacji o bezpośrednim zagrożeniu dla rozegrania meczu otwarcia, temat protestów od pewnego czasu pojawia się w meksykańskich mediach w kontekście przygotowań do mundialu. Władze starają się tonować nastroje i przekonują, że turniej przebiegnie bez zakłóceń.
Meksyk jest jednym z trzech gospodarzy mistrzostw świata 2026 obok Stanów Zjednoczonych i Kanady. Na jego terenie zostanie rozegranych 13 spotkań turnieju w trzech miastach: Meksyku, Guadalajarze i Monterrey. Pierwszy już w ten czwartek, tj. 11 czerwca.