Alexandra Eala sprawiła jedną z największych niespodzianek tegorocznego Wimbledonu, eliminując broniącą tytułu Igę Świątek. 21-letnia tenisistka wygrała 7:6(9), 6:2, stając się pierwszą reprezentantką Filipin w historii, która awansowała do drugiego tygodnia turnieju wielkoszlemowego. Sukces ten wywołał natychmiastową reakcję prezydenta kraju, Ferdinanda Marcosa.
Prezydent Marcos, przebywający z wizytą w Vancouver, nie krył dumy z postawy swojej rodaczki, nazywając ją inspiracją dla młodzieży. Podkreślił, że Eala udowadnia swoją przynależność do światowej elity na największej scenie tenisowej. Polityk przyznał, że śledził zmagania zawodniczki i jest przekonany, że to dopiero początek jej wielkiej kariery, która przynosi prestiż i honor całemu narodowi filipińskiemu.
Prezydent zachwycony postawą rodaczki
Podczas briefingu prasowego w Kanadzie prezydent Marcos w entuzjastycznych słowach skomentował zwycięstwo nad Polką. „Staje się prawdziwą inspiracją, szczególnie dla młodzieży. Mamy teraz zawodniczkę, która dotarła do trzeciej rundy Wimbledonu; to nadzwyczajne osiągnięcie, prawdziwie światowa klasa” – ocenił głowa państwa. Marcos dodał również bezpośrednio do tenisistki: „Gratulacje Alex. Tak trzymaj. Wszyscy stoimy za tobą muru”.
Sama zawodniczka do swojej nowej roli podchodzi z dużą pokorą i dojrzałością. Po wyeliminowaniu sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej, Eala przyznała, że możliwość przecierania szlaków dla młodych dziewcząt jest dla niej największym zaszczytem. „Chcę, żeby patrzyli na mnie i mówili: wow, chcę być pierwszą wersją siebie. Chcę kroczyć własną ścieżką” – wyznała 21-latka, która w kolejnej rundzie zmierzy się z Włoszką Jasmine Paolini.
