Real Sociedad świętuje zdobycie czwartego w historii Pucharu Króla, a na ulice San Sebastian wyszło 100 tysięcy kibiców. Mało kto jednak wiedział, że zatrudnienie architekta tego sukcesu, Pellegrino Matarazzo, poprzedziła kuriozalna konsultacja z technologią AI. Prezes klubu, Jokin Aperribay, wyznał publicznie, że przed podpisaniem kontraktu z Amerykaninem postanowił zasięgnąć opinii u popularnego bota ChatGPT.
W rozmowie z Cadena SER szef baskijskiego klubu nie krył rozbawienia całą sytuacją. Gdy dyrektor sportowy Erik Bretos zaproponował kandydaturę Matarazzo, Aperribay wpisał nazwisko trenera do czatu. Program odpowiedział wprost, że nie jest to dobry wybór dla Realu Sociedad. Prezes przyznał, że na szczęście zignorował tę sugestię i zaufał swojemu współpracownikowi, choć sam wcześniej nie znał dokonań byłego szkoleniowca Stuttgartu, który nigdy nie pracował w lidze hiszpańskiej.
Ryzykowna decyzja i wielki triumf nad Atletico Madryt
Zatrudnienie Matarazzo w grudniu uchodziło za ogromne ryzyko, ponieważ zespół znajdował się zaledwie dwa punkty nad strefą spadkową. Nowy trener nie znał języka, ale zaimponował władzom klubu podczas serii pięciu spotkań rekrutacyjnych swoją wiedzą o każdym zawodniku. Efekty przyszły błyskawicznie. W finale Pucharu Króla jego drużyna pokonała Atletico Madryt po rzutach karnych, w których skutecznością wykazali się Carlos Soler oraz Pablo Marin, chwalący Amerykanina za odbudowanie pewności siebie w szatni.
Matarazzo w krótkim czasie stał się bohaterem w Gipuzkoa, przegrywając zaledwie trzy z dziewiętnastu rozegranych meczów. Podczas fety z okazji zdobycia trofeum ostatecznie kupił serca fanów, wygłaszając przemówienie z balkonu ratusza w języku baskijskim. Sukces ten udowodnił, że intuicja dyrektora sportowego i bezpośrednie rozmowy z kandydatem okazały się znacznie cenniejsze niż algorytmy sztucznej inteligencji, które skazały szkoleniowca na porażkę jeszcze przed debiutem.
