Wilfried Nancy wyrasta na jednego z najciekawszych kandydatów do pracy w lidze francuskiej. Szkoleniowiec pozostaje bez zatrudnienia od stycznia, kiedy po zaledwie ośmiu meczach pożegnał się z Glasgow. Teraz w rozmowie z RMC Sport otwarcie przyznał, że jego celem jest Ligue 1.
Francuz przyjechał do Europy z opinią fachowca po udanym etapie w amerykańskim Columbus Crew, gdzie poprowadził zespół w 136 spotkaniach. W grudniu przejął stery w Celticu po Martinie O’Neillu, ale jego misja ratunkowa trwała wyjątkowo krótko. Już na początku stycznia Nancy stracił posadę, a do klubu wrócił O’Neill. Irlandczyk ostatecznie doprowadził zespół do mistrzostwa Szkocji, pieczętując tytuł zwycięstwem nad Hearts w ostatniej kolejce sezonu.
Gotowość do powrotu na francuskie boiska
Nancy pojawił się w programie After Foot, gdzie szczegółowo opisał swoje plany na przyszłość. Trener zaznaczył, że jest pewny swoich umiejętności, ale zachowuje pokorę, bo w futbolu sytuacja zmienia się dynamicznie. Zdradził również, że w ciągu ostatnich trzech lat regularnie otrzymywał zapytania z francuskich klubów. Wcześniej na przeszkodzie stawał brak odpowiedniego wyczucia czasu, jednak teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej i szkoleniowiec czeka na konkretną propozycję.
Były menedżer Celticu podkreślił, że jest w pełni gotowy do podjęcia nowego wyzwania w ojczyźnie. Choć ostateczna decyzja należy do władz klubów, Nancy nie ukrywa, że Ligue 1 jest dla niego priorytetem. Po nieudanej przygodzie w Szkocji chce udowodnić swoją wartość w jednej z najsilniejszych lig w Europie. Na ten moment Francuz pozostaje wolnym agentem i obserwuje rynek w poszukiwaniu wolnego wakatu.
