Sytuacja Václava Černý’ego w Stambule staje się coraz bardziej napięta, co zamierzają wykorzystać włodarze Rangers FC. Jak donoszą media, szkocki klub planuje ponowne sprowadzenie 28-letniego skrzydłowego, który w sezonie 2024/25 był kluczową postacią ekipy z Ibrox. Czech, wyceniany obecnie na około 7-8 milionów euro, ma za sobą trudne miesiące w Beşiktaşu – pod koniec minionych rozgrywek stracił miejsce w podstawowym składzie, wychodząc w pierwszej jedenastce tylko w jednym z ostatnich sześciu spotkań ligowych. To właśnie brak regularnej gry miał sprawić, że zawodnik ponownie zaczął rozważać opuszczenie Turcji.
Václav Černý
Beşiktaş→Rangers
Historia rzekomego niezadowolenia zawodnika nie jest nowa, jednak tym razem nabiera realnych kształtów. Już w styczniu pojawiały się doniesienia o chęci odejścia Čecha, na co Beşiktaş zareagował wówczas niezwykle ostrym oświadczeniem, nazywając plotki o transferze „całkowicie zmyślonymi”. Obecnie jednak narracja uległa zmianie, a media sugerują, że turecki klub może być bardziej skłonny do negocjacji, zwłaszcza że Černý nie znalazł się w szerokiej kadrze reprezentacji Czech na nadchodzące Mistrzostwa Świata 2026, co dodatkowo obniżyło jego notowania w zespole.
Dla Rangersów powrót Czecha byłby sprawdzonym rozwiązaniem. Podczas swojego poprzedniego pobytu w Glasgow, Černý zanotował imponujące statystyki, zdobywając 18 bramek i notując 9 asyst w 52 występach. Kibice na Ibrox doskonale pamiętają jego wkład w ofensywę, a sam zawodnik w Szkocji czuł się znacznie lepiej niż nad Bosforem. Oprócz klubu z Glasgow, sytuację monitorują także inne zespoły, w tym Hamburger SV, Torino oraz Trabzonspor, jednak to sentymentalny powrót do Szkocji wydaje się obecnie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.
Obecnie rozmowy koncentrują się wokół formy transferu, którą najprawdopodobniej będzie ponowne wypożyczenie. Choć Beşiktaş w przeszłości stanowczo dementował chęć rozstania z piłkarzem, obecna sytuacja kadrowa i sportowa 28-latka zmusza obie strony do szukania kompromisu. Václav Černý pozostaje związany kontraktem z tureckim gigantem, ale jego nieobecność w planach na kluczowe mecze końcówki sezonu sugeruje, że letnia przeprowadzka jest tylko kwestią czasu.