Arsenal wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Manu Koné, 25-letniego pomocnika AS Roma. Jak donoszą media, londyńczycy nawiązali już kontakt z otoczeniem zawodnika, by zbadać grunt pod letni transfer.
Sytuacja w Rzymie jest napięta. Choć Manu Koné ma kontrakt ważny do 2029 roku i jest istotnym elementem zespołu, AS Roma znajduje się w trudnym położeniu finansowym. Klub musi dostosować się do zasad finansowego fair play UEFA, co wymusza sprzedaż najbardziej wartościowych zawodników. Zbyt wysoka lista płac sprawia, że Francuz stał się jednym z głównych kandydatów do odejścia. Włoskie media sugerują, że klub z Rzymu oczekuje za swojego gracza kwoty w przedziale od 40 do 50 mln euro.
Walka gigantów o francuskiego pomocnika
Arsenal nie jest jedynym klubem, który widzi Koné w swoim składzie. Wcześniej zainteresowanie piłkarzem wyraził Inter Mediolan, jednak wejście do gry ekipy z Londynu zmienia układ sił. L’Équipe potwierdza, że przedstawiciele angielskiego klubu rozpoczęli już wstępne dyskusje z agentami zawodnika. Dla Romy sprzedaż pomocnika to nie tylko kwestia sportowa, ale przede wszystkim finansowa konieczność. Włosi potrzebują gotówki, by uniknąć kar ze strony europejskiej federacji, co stawia Arsenal w uprzywilejowanej pozycji negocjacyjnej.
Manu Koné uchodzi za jeden z najbardziej łakomych kąsków na rynku transferowym w Serie A. Jego zdolność do wykonywania celnych długich podań oraz fizyczność w środku pola przyciągnęły uwagę skautów z całej Europy. Arsenal szuka wzmocnień, które pozwolą im utrzymać dominację w Premier League, a Francuz idealnie wpisuje się w profil poszukiwanego gracza. Obecnie wszystko zależy od tego, czy londyńczycy zdecydują się wyłożyć na stół żądane 50 mln euro, co zaspokoiłoby apetyt rzymskich działaczy.
