Przed sobotnim meczem 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy GKS Katowice zmaga się z poważnymi problemami kadrowymi. Wisła Płock, plasująca się cztery miejsca wyżej w tabeli, nie przyjeżdża jednak do Katowic w roli faworyta.
Sztab szkoleniowy na czele z Rafałem Górakiem wchodzi w to spotkanie z wyjątkowo ograniczonym wyborem. Rehabilitację kontynuuje pięciu piłkarzy: Jesse Bosch, Bartosz Jaroszek, Aleksander Paluszek, Filip Rejczyk oraz Łukasz Trepka.
Do tej i tak już długiej listy absencji dołączył w ostatnich dniach Mateusz Kowalczyk — pomocnik doznał urazu mięśnia dwugłowego podczas zgrupowania reprezentacji Polski U21 i na powrót do gry poczeka kilka tygodni. Niepewna pozostaje też sytuacja Adama Zreľáka, który pracuje pod okiem fizjoterapeutów.
Częściowo optymistyczne wieści dotyczą Alana Broda i Mateusza Marca — obaj wrócili do treningów z drużyną. Pewne jest natomiast, że żaden z zawodników GKS-u nie ominie sobotniego starcia z powodu kumulacji żółtych kartek.
Po 26. kolejkach Wisła Płock zajmuje 5. miejsce z 39 punktami i bilansem bramkowym 28:25, podczas gdy GKS Katowice — z 36 punktami i zerowym bilansem bramkowym — plasuje się na 10. pozycji. Wisła wchodzi w to spotkanie po dwóch kolejnych ligowych zwycięstwach, z Jagiellonią (2:1) i Cracovią (2:1). GKS przegrał natomiast ostatnie dwa mecze ligowe i to z tymi samymi drużynami, które Płocczanie pokonali – z Cracovią (0:1) i Jagiellonią (1:2).
Jesienią bezpośrednie starcie w Ekstraklasie obu drużyn zakończyło się remisem 1:1. Mecz GKS Katowice — Wisła Płock odbędzie się 4 kwietnia 2026 roku o godzinie 12:15. Według firm bukmacherskich, faworytem jest tutaj ekipa gospodarzy.
