Albert Sambi Lokonga musi odpocząć od futbolu przez zerwane więzadła w kostce. Pomocnik HSV doznał urazu w starciu z Patrickiem Mainką podczas ostatniego meczu przeciwko Heidenheim.
Belg próbował kontynuować grę i wyszedł na drugą połowę spotkania, jednak ból okazał się silniejszy. Boisko opuścił krótko po wznowieniu rywalizacji. Poniedziałkowy rezonans magnetyczny potwierdził najgorsze przypuszczenia lekarzy, choć klubowy komunikat uspokaja, że przerwa potrwa tylko kilka tygodni. To spore wyzwanie dla trenera Merlina Polzina, bo 26-latek wyrósł na lidera środka pola. Od czasu transferu z Arsenalu za 300 tysięcy euro we wrześniu 2025 roku, zawodnik wystąpił w 16 z 17 możliwych meczów ligowych. W tym czasie zdążył strzelić trzy gole i stać się jednym z najlepszych transferów sezonu w całej Bundeslidze.
Lokonga stworzył świetnie funkcjonujący duet z Nicolaiem Rembergiem, co pozwoliło beniaminkowi z Hamburga zadomowić się na 11. miejscu w tabeli. Zespół Polzina notuje ostatnio solidne wyniki, o czym świadczy remis 2:2 z Bayernem Monachium oraz pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w sezonie odniesione właśnie nad Heidenheim (2:0). Teraz HSV będzie musiało radzić sobie bez swojego motoru napędowego, który w krótkim czasie stał się kluczową postacią w układance szkoleniowca. Kibice liczą, że powrót Belga nastąpi zgodnie z optymistycznymi prognozami sztabu medycznego.
