Ricardo Pepi stał się głównym celem transferowym Galatasaray, które według najnowszych doniesień medialnych było gotowe zapłacić za napastnika kwotę rzędu 25-30 milionów euro. Oferta ta została jednak natychmiastowo odrzucona przez władze PSV Eindhoven, które uznały ją za zbyt niską. Dziennikarz Rik Elfrink podkreśla, że na ten moment turecki gigant nie ma praktycznie żadnych szans na sfinalizowanie tej transakcji. Sam zawodnik również nie wykazuje chęci do przeprowadzki nad Bosfor, deklarując chęć spędzenia kolejnego sezonu w lidze holenderskiej.
Ricardo Pepi
PSV→Galatasaray
Sytuacja wokół 23-letniego snajpera jest o tyle skomplikowana, że w przeszłości był on już o krok od zmiany barw klubowych. Pepi osiągnął wcześniej szerokie porozumienie z angielskim Fulham, jednak transfer do Premier League został zablokowany przez dyrektora technicznego PSV, Earnesta Stewarta. Powodem fiaska rozmów był brak zgody między klubami co do terminu samej przeprowadzki. Mimo że Fulham dwukrotnie – zimą oraz na początku obecnego lata – próbowało pozyskać Amerykanina, ostatecznie zrezygnowało z tych starań, kierując swoją uwagę na inne cele transferowe.
Obecny trener PSV, Peter Bosz, nie kryje zadowolenia z faktu, że napastnik wciąż pozostaje w jego kadrze. „Byłem nieco zaskoczony, że jego transfer do Fulham w zeszłym sezonie nie doszedł do skutku. Oczywiście cieszę się, że mam w swoim zespole prawdziwego strzelca, bo właśnie nim on jest” – przyznał szkoleniowiec w rozmowie z The Athletic. Bosz podkreśla, że obecność Pepiego w składzie jest kluczowa w kontekście obrony tytułu mistrzowskiego w Eredivisie, a spokój wokół zawodnika w ostatnich tygodniach pozwala mu na stabilne przygotowania do rozgrywek.
Choć Galatasaray wykazuje dużą determinację, a w kręgu zainteresowań zawodnikiem wymienia się także takie marki jak Napoli czy Juventus, PSV twardo stoi przy swojej wycenie. Warto przypomnieć, że wcześniejsze negocjacje z klubami z Londynu oscylowały wokół kwot sięgających nawet 40 milionów euro wraz z bonusami. Przy obecnym stanowisku holenderskiego klubu, który nie zamierza sprzedawać swojego kluczowego gracza za kwotę niższą niż jego rynkowa wartość, Pepi najprawdopodobniej rozpocznie sezon w Eindhoven, wypełniając swój kontrakt z PSV.