Michele Di Gregorio znajduje się na wylocie z Juventusu po niezwykle trudnym okresie, który przypieczętował jego los w zespole „Starej Damy”. Jak donosi włoska prasa, bramkarz nie pojawił się na boisku w ostatnim meczu towarzyskim przeciwko Palermo podczas tournee w Australii, co jednoznacznie wskazuje na chęć zakończenia współpracy przez klub. Atmosfera wokół 29-latka stała się gęsta po fatalnym błędzie w prestiżowym starciu z Interem, co wywołało falę krytyki ze strony sympatyków drużyny. W tej sytuacji Juventus intensywnie szuka nowego pracodawcy dla swojego golkipera, a miejsce między słupkami ma zająć Mattia Perin oraz przymierzany do transferu Zion Suzuki.
Michele Di Gregorio
Juventus→Torino
Temat przeprowadzki zawodnika do lokalnego rywala, Torino, nabiera tempa w obliczu problemów tego klubu z zakontraktowaniem Lucasa Perriego z Leeds United. Według dziennika La Stampa, dyrektor sportowy Petrachi wytypował Di Gregorio jako główną alternatywę, a oba kluby nawiązały już pierwszy kontakt w sprawie ewentualnego wypożyczenia. Torino patrzy z optymizmem na taką formę transakcji, zwłaszcza że ich dotychczasowe plany transferowe zostały pokrzyżowane przez nagłą interwencję Olympique Marsylia w negocjacjach dotyczących Perriego. Dla Di Gregorio przenosiny na drugą stronę miasta mogłyby być szansą na odbudowę reputacji w dobrze znanym mu środowisku Serie A.
Włoski bramkarz nie narzeka jednak na brak zainteresowania z innych kierunków, co może skomplikować plany Torino. Media w Hiszpanii i Francji informują, że sytuację monitorują Valencia oraz Olympique Marsylia, a wcześniej zawodnik był łączony nawet z Arsenalem, który wyceniał go na około 15 milionów euro. Najnowsze doniesienia sugerują, że Valencia rozważa wypożyczenie z obowiązkową klauzulą wykupu opiewającą właśnie na taką kwotę. Mimo że Di Gregorio w minionym sezonie ligowym zachował 13 czystych kont w 30 występach, jego obecna pozycja w Turynie wydaje się nie do uratowania, a najbliższe dni rozstrzygną, czy pozostanie w Italii, czy zdecyduje się na wyjazd do La Liga lub Ligue 1.
Kluczowym czynnikiem w negocjacjach może okazać się determinacja Torino, które pilnie potrzebuje nowego numeru jeden przed startem rozgrywek. Choć Juventus preferowałby definitywną sprzedaż, aby podreperować budżet kwotą rzędu 15 milionów euro, formuła wypożyczenia z opcją wykupu wydaje się obecnie najbardziej realistycznym scenariuszem zakończenia tej sagi.