AS Monaco wysyła jasny sygnał do najbogatszych klubów świata w sprawie Lamine Camary. Choć 22-letni pomocnik znajduje się na celowniku potęg z Premier League, jego odejście z Francji wcale nie jest przesądzone. Jak donoszą media, klub z Księstwa odrzucił już ofertę Crystal Palace opiewającą na 35 milionów euro i nie zamierza na tym poprzestać.
Sytuacja na rynku transferowym staje się coraz bardziej napięta, ponieważ Monaco oczekuje za swojego zawodnika kwoty przekraczającej 60 milionów euro. Nawet taka suma może obecnie okazać się niewystarczająca, by przekonać zarząd do sprzedaży kluczowego gracza. Sam Camara nie wykazuje pośpiechu w kwestii zmiany barw klubowych i nie zamierza wymuszać transferu, co stawia zespół z Ligue 1 w bardzo komfortowej pozycji negocjacyjnej przed zamknięciem okna.
Strategia Monaco i rola u Felipe Luisa
Włodarze klubu chcą powtórzyć manewr zastosowany w przypadku Maghnesa Akliouche, zatrzymując zawodnika na kolejny rok, aby jego wartość rynkowa mogła dalej rosnąć. Camara ma być fundamentalnym elementem układanki trenera Felipe Luisa w nadchodzących rozgrywkach. W poprzednim sezonie pomocnik wystąpił w 31 meczach we wszystkich rozgrywkach, notując trzy trafienia oraz cztery asysty, czym udowodnił swój ogromny potencjał na francuskich boiskach.
Zainteresowanie ze strony Chelsea, Liverpoolu oraz Manchesteru United jest ogromne, jednak twarda postawa Monaco może skutecznie zablokować przenosiny piłkarza na Wyspy Brytyjskie. Urodzony w Diouloulou zawodnik przygotowuje się do swojego trzeciego sezonu w barwach ekipy z Monaco. Jeśli żaden z angielskich klubów nie zdecyduje się na drastyczne podbicie stawki, pomocnik pozostanie kluczową postacią w talii Felipe Luisa.
