Arsenal rozważa letni transfer Jona Martina z Realu Sociedad. Mikel Arteta szuka wzmocnień defensywy po tym, jak William Saliba doznał poważnego urazu pleców podczas mistrzostw świata. Francuz musiał opuścić boisko w półfinale przeciwko Hiszpanii, a jego miejsce zajął Maxence Lacroix.
Sytuacja zdrowotna Saliby jest niepokojąca, ponieważ obrońca zmaga się z przedłużającą się przerwą w grze. Dyrektor sportowy Andrea Berta zidentyfikował 20-letniego Martina jako kandydata, który ma załatać dziurę w składzie. Hiszpan rozegrał dotychczas tylko 50 meczów w pierwszej drużynie, ale jego opanowanie przy piłce idealnie pasuje do stylu gry preferowanego przez szkoleniowca Arsenalu. Londyński klub wierzy, że młody stoper ma atrybuty pozwalające mu na rozwój w Premier League.
Trudne negocjacje i alternatywy na liście życzeń
Realizacja tego transferu nie będzie jednak prosta. Real Sociedad słynie z twardych negocjacji i niechętnie pozbywa się swoich wychowanków. Szacuje się, że hiszpański klub może oczekiwać za swojego gracza kwoty rzędu 43 milionów funtów. Arsenal musi teraz zdecydować, czy zainwestować ogromne pieniądze w zawodnika, który wciąż się rozwija, czy postawić na kogoś z większym bagażem doświadczeń na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Anglii.
Jon Martin nie jest jedynym nazwiskiem łączonym z przeprowadzką na Emirates Stadium. W kręgu zainteresowań klubu znajdują się także John Stones oraz Ezri Konsa z Aston Villi. Ostateczna decyzja o zakupie Martina zależy od postępów w rehabilitacji Saliby oraz elastyczności finansowej Realu Sociedad. Choć perspektywa gry w Londynie jest dla 20-latka ekscytująca, oba kluby muszą najpierw wypracować porozumienie w sprawie kwoty odstępnego.
