Potulski i spółka uciszyli Volksparkstadion. Mainz rozbiło rywali w pył.

Jarosław ZającJarosław Zając
6 września 2026 21:20
Potulski i spółka uciszyli Volksparkstadion. Mainz rozbiło rywali w pył.
Fot.: getfootballnewsgermany.com

Pięć bramek wbitych na wyjeździe i całkowita dominacja od pierwszej do ostatniej minuty stały się faktem w niedzielne popołudnie. Mainz pod wodzą Ursa Fischera bezlitośnie wykorzystało każdy błąd defensywy Hamburga, uciszając kibiców zgromadzonych na Volksparkstadion.

Spotkanie rozpoczęło się od wzruszającego akcentu, gdy fani gospodarzy zaprezentowali oprawę ku czci zmarłego w lipcu Kevina Keegana. Na boisku jednak sentymentów nie było, a Mainz od początku narzuciło swoje warunki gry. W wyjściowym składzie gości pojawił się Kacper Potulski, który zastąpił Dominika Kohra i solidnym występem przyczynił się do zachowania czystego konta. Defensywa Hamburga rozsypała się już w 20. minucie, gdy Sheraldo Becker otworzył wynik po fatalnym błędzie kapitana gospodarzy, Nicolaia Remberga.

Nokaut po przerwie i kontrowersyjna cieszynka

Tuż przed przerwą Philipp Mwene podwyższył na 2:0, wykańczając dogranie Beckera. Trener Merlin Polzin próbował ratować sytuację potrójną zmianą w przerwie, wprowadzając na boisko m.in. Hamburg został skarcony błyskawicznie po wznowieniu gry przez Phillipa Tietza, który z bliskiej odległości dopełnił formalności. Gospodarze wyglądali na całkowicie bezradnych, nie potrafiąc stworzyć ani jednej realnej okazji do zdobycia bramki kontaktowej.

Dramat bramkarza Daniela Heuera Fernandesa pogłębił się w końcówce, gdy przepuścił on strzał Tietza między rękami. Wynik na 5:0 ustalił w doliczonym czasie gry Ransford Königsdorffer. Reprezentant Ghany wywołał wściekłość u swoich byłych kolegów z drużyny, celebrując gola w prowokacyjny sposób przed trybunami Hamburga. Sędzia musiał uspokajać nastroje, gdy Remberg i Vieira ruszyli z pretensjami w stronę strzelca ostatniej bramki.

Według zagranicznych doniesień Mainz dzięki tej wygranej awansowało na czwarte miejsce w tabeli Bundesligi, co potwierdza świetną formę zespołu pod wodzą Fischera. Z kolei w Hamburgu biją dzwony alarmowe po dwóch porażkach na starcie sezonu i bilansie bramkowym 0:7. Mainz pokazało siłę, wygrywając 5:0. Teraz przed Hamburgiem jeszcze trudniejsze wyzwanie, czyli wyjazdowa konfrontacja z Lipskiem.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus arrow_forward
confirmation_number
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus REKLAMA
verified_user Fortuna
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus bolt REKLAMA
% Fortuna
REKLAMA
verified Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
REKLAMA