Jannik Sinner wyrasta na absolutnego dominatora męskich rozgrywek. Włoch właśnie wygrał turniej Madrid Masters, rozbijając w finale Alexandra Zvereva 6:1, 6:2 w zaledwie 58 minut. To zwycięstwo pozwoliło mu umocnić się na prowadzeniu w rankingu Race to Turin i przejść do historii jako pierwszy tenisista z pięcioma kolejnymi tytułami rangi ATP Masters 1000.
Sytuacja Novaka Djokovicia staje się coraz trudniejsza. Serb, który nie startował od turnieju w Indian Wells, spadł na siódme miejsce w zestawieniu rocznym. Wyprzedzili go zawodnicy regularnie punktujący w Barcelonie, Monachium i Madrycie. Obecnie Djoković ma na koncie 1410 punktów i musi oglądać się za plecy, gdzie o awans do finałów sezonu walczą głodni sukcesów młodzi gracze, tacy jak Alex de Minaur czy rewelacyjny Flavio Cobolli.
Walka o ATP Finals nabiera tempa
Sinner ma obecnie 1310 punktów przewagi nad drugim Carlosem Alcarazem, który z powodu kontuzji nadgarstka opuścił zmagania w stolicy Hiszpanii. Na czwartą lokatę wskoczył Arthur Fils, spychając Daniiła Miedwiediewa na piątą pozycję. Walka o czołową ósemkę, która zagra w listopadzie w Turynie, jest niezwykle zacięta. Flavio Cobolli po świetnym występie w Madrycie awansował na dziewiąte miejsce i traci do bezpiecznej strefy już tylko 65 punktów.
Włoski lider rankingu kontynuuje serię 23 zwycięstw z rzędu i broni tytułu mistrza ATP Finals wywalczonego przed rokiem. Za tamten triumf zainkasował rekordowe 5 071 000 dolarów. Obecna forma Sinnera stawia go w roli głównego faworyta do zakończenia roku na szczycie, podczas gdy reszta stawki, w tym trzeci Alexander Zverev, musi szukać sposobu na przerwanie jego niesamowitej passy przed nadchodzącym turniejem w Rzymie.
