Post Chesterfield FC podzielił kibiców i wywołał lawinę komentarzy. Poszło o... przytulonych piłkarzy

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
30 września 2025 10:39
Post Chesterfield FC podzielił kibiców i wywołał lawinę komentarzy. Poszło o... przytulonych piłkarzy

Czasem to, co wydaje się zwykłym postem klubowym, potrafi nieoczekiwanie zawojować internet. Tak właśnie stało się z publikacją Chesterfield FC, która pojawiła się w serwisie X. Klub opublikował zdjęcie dwóch przytulających się do siebie zawodników. Internautom wystarczyła ta jedna fotografia, by rozbudzić wyobraźnię i wywołać prawdziwą burzę komentarzy w sieci.

Przytuleni piłkarze wywołali zamieszanie w internecie

Pod postem, oprócz tradycyjnych gratulacji i wyrazów wsparcia, pojawiły się dziesiątki humorystycznych czy też zaskoczonych wypowiedzi kibiców z całego świata. „O co chodzi na tym zdjęciu”, „To wygląda jak sesja ciążowa!”, „Dlaczego oni się tak trzymają?” — to tylko część pytań, które przewijały się w rozmowie. Wśród bardziej żartobliwych reakcji nie zabrakło opinii, że zawodnicy Chesterfield „mogliby grać w dwóch drużynach” albo nawet… propozycji prześmiewczych nowych nazw dla klubu.

Niektórzy fani zwracali uwagę na niecodzienność kadru, inni po prostu dawali się ponieść memicznej zabawie, a jeszcze inni z lekkim dystansem pytali „co tu się właściwie wydarzyło?”. W efekcie sytuacja, w której klub chciał po prostu uczcić zdobytą bramkę (chociaż nie można wykluczyć, że również wywołać małą kontrowersję), stała się małą internetową sensacją i tematem debaty, która wykracza poza samo boisko.

Oficjalnie, Chesterfield FC chciało świętować bramkę zdobytą przez klub. Czy to jednak był jedyny cel, a wszystko inne to czyste wymysły internautów? Pozostawiamy wam post do oceny. Pewne jest tutaj jedno – o tym, że w ostatni weekend Will Grigg zdobył gola dowiedziało się ponad 8 milionów ludzi, bo właśnie taki zasięg do tej pory osiągnęła ta jedna grafika.

Post został przekazany dalej przez ponad 10 tys. internautów, zebrał ponad 115 tysięcy reakcji i 5 tysięcy komentarzy.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!