Wraz z publikacją pełnego harmonogramu na 2026 rok, federacja PDC potwierdziła historyczny wzrost nakładów finansowych, przeznaczając na nagrody dla zawodników rekordową sumę przekraczającą 25 milionów funtów. Ta bezprecedensowa w skali dyscypliny kwota towarzyszy intensywnej ekspansji terytorialnej, w ramach której elitarny cykl European Tour po raz pierwszy zawita do Polski i na Słowację.
Finansowy Mount Everest darta i wielki finał w Londynie
PDC nie zamierza zwalniać tempa, a ogłoszona pula nagród wynosząca ponad 25 milionów funtów to jasny sygnał, że dart profesjonalny wchodzi w swoją złotą erę. Dyrektor generalny organizacji, Matt Porter, nie kryje satysfakcji z faktu, że rekordowe środki pozwolą na rozbudowę cyklu European Tour do aż 15 przystanków. Dla polskich kibiców najważniejszą datą w kalendarzu staje się 20–22 lutego – to właśnie wtedy w Krakowie odbędzie się European Tour 1. To milowy krok dla dyscypliny nad Wisłą, będący bezpośrednim efektem sukcesów frekwencyjnych podczas imprez z cyklu World Series w ubiegłych latach.
Zanim jednak tarcze zawisną w stolicy Małopolski, karawana darta ruszy z impetem już na początku lutego. Piątego dnia tego miesiąca w Newcastle zainaugurowana zostanie kolejna edycja Premier League. Zaledwie tydzień później, 12 lutego, będziemy świadkami historycznego wydarzenia w Antwerpii – Belgia po raz pierwszy ugości noc z tym prestiżowym cyklem.
Luty to także intensywne zmagania w Hildesheim, gdzie zaplanowano zarówno turnieje z serii Women’s Series (7–8 lutego), jak i pierwsze tegoroczne rozgrywki Players Championship (9–10 lutego).
Od marcowego szaleństwa w Minehead po czerwcowy debiut Słowacji
Wiosenny kalendarz PDC pęka w szwach, oferując zawodnikom nie tylko ogromne pieniądze, ale i mordercze tempo rywalizacji. Marzec tradycyjnie otworzy „dartowskie święto ludowe”, czyli Ladbrokes UK Open w Minehead (6–8 marca), gdzie amatorzy mają szansę skrzyżować lotki z absolutną światową czołówką. Tuż po tych emocjach cykl European Tour przeniesie się do Niemiec (Getynga) i Belgii (Wieze), by pod koniec miesiąca zawitać do Berlina. Warto zauważyć, że marzec to także czas intensywnej pracy w Leicester, gdzie odbędą się kolejne odsłony Players Championship oraz Challenge Tour.
Kolejnym „nowym lądem” na mapie PDC będzie Słowacja. Bratislava ugości European Tour 9 w dniach 19–21 czerwca, zaledwie kilka dni po zakończeniu drużynowych mistrzostw świata (World Cup of Darts), które tradycyjnie odbędą się we Frankfurcie (11–14 czerwca). Zanim jednak do tego dojdzie, maj zwieńczą wielkie finały Premier League w Londynie (28 maja), gdzie poznamy triumfatora tych najbardziej medialnych rozgrywek świata.
Jesienna walka o miliony i wielki finał w Londynie
Druga połowa roku to kumulacja turniejów o najwyższym ciężarze gatunkowym. Lipiec stać będzie pod znakiem letniej klasyki w Blackpool – World Matchplay (18–26 lipca), gdzie do gry wejdą także panie w ramach Women’s World Matchplay. Po krótkim letnim przerywniku, wrzesień przyniesie finały World Series w Amsterdamie oraz początek niezwykle prestiżowego World Grand Prix w Leicester (28 września – 4 października). Październik upłynie pod znakiem rywalizacji w Dortmundzie podczas Mistrzostw Europy, poprzedzonych turniejami w Szwajcarii i Holandii.
Finałowe odliczanie do końca roku to prawdziwy maraton dla najwytrwalszych. Listopad przyniesie Grand Slam of Darts w Wolverhampton oraz finały Players Championship w Minehead. Wszystko to stanowi jednak tylko przystawkę do dania głównego – grudniowych Mistrzostw Świata (Paddy Power World Darts Championship) w londyńskim Alexandra Palace. To tam 128 graczy powalczy o trofeum Sida Waddella i najwyższą w historii nagrodę główną – okrągły milion funtów, który przypieczętuje ten rekordowy pod każdym względem sezon.
