Magdalena Fręch rozpoczyna zmagania w prestiżowym turnieju WTA 1000 w Rzymie. Polska tenisistka, zajmująca obecnie 45. miejsce w światowym rankingu, zmierzy się w pierwszej rundzie z Alex Ealą. Będzie to pierwsze bezpośrednie starcie obu zawodniczek na zawodowych kortach, które przyciąga uwagę kibiców ze względu na skrajnie różne nastroje w obu obozach.
Pochodząca z Łodzi 28-letnia Fręch przyjeżdża do stolicy Włoch z bagażem pięciu porażek z rzędu. Czarna seria rozpoczęła się od przegranego finału w Meridzie, a później Polka odpadała w pierwszych rundach w Indian Wells, Miami, Charleston i Madrycie. Jej tegoroczny bilans meczów wynosi 10-11, co stawia ją w trudnej sytuacji przed startem na mączce w Rzymie.
Doświadczenie Polki kontra młodość z Filipin
Mimo ostatnich problemów, Fręch ma w swoim dorobku sukcesy, które budzą respekt. W 2024 roku wygrała turniej w Guadalajarze i dotarła do czwartej rundy Australian Open. Potrafiła również ogrywać zawodniczki z top 10 rankingu, takie jak Emma Navarro czy Mirra Andreeva. Jej najwyższa lokata w karierze to 22. miejsce, co pokazuje potencjał drzemiący w polskiej reprezentantce.
Jej rywalka, 20-letnia Alex Eala, zajmuje 42. miejsce w rankingu WTA i również szuka formy na kortach ziemnych. Filipinka w tym roku legitymuje się na tej nawierzchni bilansem 2-3, a w swoim ostatnim występie w Madrycie dotarła do drugiej rundy. Zwyciężczyni tego pojedynku może w dalszej fazie turnieju trafić na Jelenę Rybakinę, co dodaje pikanterii nadchodzącemu spotkaniu.
