Kamil Bortniczuk postawił ultimatum FIS. Polski minister sportu chciał wykluczenia rosyjskich i białoruskich zawodników z rywalizacji podczas mistrzostw świata w Zakopanem i udało mu się dopiąć swego.
Twarde ultimatum - Rosjanie albo MŚJ
Mistrzostwa świata juniorów w Zakopanem planowane są na początek marca. Organizatorzy już teraz odwołali ceremonię otwarcia, jednak sama impreza prawdopodobnie się odbędzie. Polskie władze chcą jednak, aby w wydarzeniu nie brali udziału zawodnicy z Białorusi oraz Rosji. Co ciekawe, Rosjanie są już w Polsce i deklarują gotowość do startu.
"Udział sportowców z kraju adresowa w sportach dziecięcych i młodzieżowych jest niedopuszczalny, Wysłaliśmy do FIS pismo z żądaniem wykluczenia Rosjan z zawodów w Zakopanem" - powiedział polski minister sportu w rozmowie z Onet Sport.
Decyzja FIS zapadła i zawodnicy z Rosji oraz Białorusi nie będą mogli wystąpić w Zakopanem. ""Brak mi słów. Bez Lillehammer. Bez skoków. Bez pokoju. Wracamy do domu" - czytamy na Instagramie rosyjskiej zawodniczki Aleksandry Kustowej.
Całą sprawę skomentował również Marek Szkolnikowski, dyrektor TVP Sport. "Słyszę, że FIS w końcu też poszedł po rozum do głowy i duża zasługa w tym Kamila Bortniczuka i jego ultimatum dotyczącego MŚ juniorów w Zakopanem. Dobra robota!" - czytamy na Twitterze.
Słyszę, że FIS w końcu też poszedł po rozum do głowy i duża zasługa w tym @KamilBortniczuk i jego ultimatum dotyczącego MŚ juniorów w Zakopanem. Dobra robota! 👏🏻
— Marek Szkolnikowski (@mszkolnikowski) February 28, 2022
