Polacy wkraczają na właściwe tory: pewna wygrana nad Holandią bez straty seta

Jarosław ZającJarosław Zając
10 lipca 2022 21:43
Polacy wkraczają na właściwe tory: pewna  wygrana nad Holandią bez straty seta

W  przedostatnim  dniu  turnieju  Ligi  Narodów  w  Gdańsku  polscy  siatkarze  pokonali  bez  straty  seta  Holendrów.  Trener  Nikola  Grbić  tradycyjnie  rotował  składem.  Swoją  szansę  w  dłuższym  wymiarze  czasowym  otrzymał  atakujący  Karol  Butryn.  

Holandia odprawiona z kwitkiem: Polacy w coraz lepszej formie

Polscy siatkarze z każdym dniem turnieju Ligi Narodów w Gdańsku prezentują się lepiej. Zaczęło się od wpadki z Iranem. Później Chińczycy napędzili nam stracha w premierowej partii, by ostatecznie nie ugrać nawet seta. Ich los w sobotę podzielili Holendrzy. Co ważniejsze, był to zdecydowanie najlepszy mecz w wykonaniu Biało-Czerwonych.

Starcie lepiej rozpoczęli goście, którzy dość mocno serwowali i szybko uzyskali trzypunktową przewagę. Polacy szybko opanowali sytuację, ale pierwszy set do swojej środkowej fazy miał dość wyrównany przebieg. Przy remisie po 16 w pole zagrywki poszedł Aleksander Śliwka i w mgnieniu oka zrobiło 21:16. Dzieła zniszczenia dopełnili środkowi: Karol Kłos i Mateusz Bieniek. Wynik pierwszego seta brzmiał 25: 19.

Polacy w drugą partię weszli z większą energią, ale swoją przewagę budowali głównie dzięki błędom rywala. Gdy Holendrzy przestali się mylić, to byli w stanie odrobić straty. Doprowadzenie do remisu po 17. To było wszystko na co pozwolili nasi siatkarze w drugim secie. Szybko zdołali odskoczyć na cztery punkty. Choć rywale zmniejszyli jeszcze stratę do dwóch punktów, to sprawę skutecznym atakiem rozstrzygnął Karol Butryn, który po raz pierwszy od dawna dostał szansę gry na dłuższym dystansie. Trzeba przyznać, że był pewny w swoich poczynaniach. Mocno kończył ataki, choć momentami miał problem z utrzymaniem kierunku. Na pewno jego dyspozycję należy ocenić na duży plus.

Trzecia partia nie przyniosła zmiany obrazu gry. Polacy kontrolowali sytuację, a Holendrzy byli w stanie się odgryzać jedynie dzięki pojedynczym zrywom. Pomimo licznych zmian w składzie nasza gra nie ucierpiała na jakości. Bartosz Kurek, Kamil Semeniuk czy Tomasz Fornal dokończyli robotę. Całość sprytną kiwką tuż za blok zamkną Mateusz Bieniek.

MVP spotkania uznano Karola Kłosa. W niedzielę na zakończenie turnieju Polaków czeka bardziej mecz z bardziej wymagającym rywale, czyli Słowenią, z którą mamy kilka rachunków do wyrównania. Rywal wciąż walczy o awans do turnieju finałowego. My ten awans mamy już dawno zapewniony. Dalej jednak mamy o co grać. Kwestią do rozstrzygnięcia pozostaje pozycja, z jakiej przystąpimy do ćwierćfinału.

Polska  -  Holandia  3:0  (25:19,  25:23,  25:22)

Polska: Marcin Janusz, Karol Butryn, Aleksander Śliwka, Bartosz Bednorz, Karol Kłos, Mateusz Bieniek, Paweł Zatorski (libero) oraz Bartosz Kurek, Jan Firlej, Tomasz Fornal, Kamil Semeniuk, Łukasz Kaczmarek.

Holandia: Wessel Keemink, Nimir Abdel-Aziz, Maarten van Garderen, Bennie Tuinstra, Fabian Plak, Twan Wiltenburg, Robbert Andringa (libero) oraz Thijs Ter Horst, Michael Parkinson, Freek de Weijer, Gijs Jorna.

Z Ergo Areny relacjonował:  Oskar  Struk.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!