Po 27 kolejkach sezonu dane o udziale obcokrajowców w minutach meczowych konfrontują się z tabelą Ekstraklasy w sposób, który podważa jeden z najtrwalszych dogmatów polskiej piłki klubowej — że więcej zagranicznych piłkarzy oznacza lepsze wyniki.
Najniższy udział obcokrajowców w minutach meczowych w całej Ekstraklasie odnotowują GKS Katowice (24,9%) i Zagłębie Lubin (31,6%). Tymczasem w tabeli po 27 kolejkach oba kluby zajmują miejsca, które trudno uznać za przypadkowe: GKS Katowice plasuje się na siódmej pozycji z 39 punktami, Zagłębie Lubin — na czwartej z 41 punktami, w bezpośrednim sąsiedztwie czołówki.
Diametralnie inaczej wygląda sytuacja Pogoni Szczecin, która z wynikiem 81,1% prowadzi całe zestawienie pod względem udziału zagranicznych zawodników w minutach. Szczecinianie zajmują jednak dopiero 14. miejsce w tabeli, mając na koncie 34 punkty i bilans bramkowy -6. To najjaskrawszy przykład rozjazdu między strategią kadrową a wynikami sportowymi w tej edycji rozgrywek.
Widzew Łódź z kolei przy 60,8% udziału zagranicznych zawodników w minutach zajmuje przedostatnie, 17. miejsce z zaledwie 30 punktami.
Lider tabeli, Lech Poznań, prezentuje podejście kompromisowe — 56,3% udziału obcokrajowców w minutach sytuuje klub poznański w środkowej części zestawienia, a mimo to drużyna wypracowała 45 punktów po 27 meczach i bilans bramkowy +9. Jagiellonia Białystok, zajmująca drugie miejsce (42 pkt), odnotowuje niemal identyczny wskaźnik: 60,7%.
Na przeciwległym krańcu tabeli Nieciecza, z 38,9% udziałem obcokrajowców, zamyka ligę z zaledwie 25 punktami i bilansem -17 — choć niski wskaźnik zagranicznej obecności w minutach nie jest jedyną zmienną, która tłumaczy tę pozycję.
Górnik Zabrze dostarcza przykładu odwrotnego niż Pogoń: przy 74,1% udziału zagranicznych zawodników w minutach klub z Zabrza zajmuje trzecie miejsce (42 pkt), co pokazuje, że wysoka zagraniczna ekspozycja może iść w parze z dobrymi wynikami — ale nie jest warunkiem wystarczającym. Zestawienie obu przypadków — Pogoni i Górnika — przy zbliżonych wskaźnikach udziału obcokrajowców i odległości kilkunastu miejsc w tabeli ujawnia, że sama liczba zagranicznych minut nie determinuje wyniku sportowego.
Legia Warszawa z 47,3% plasuje się poniżej środka stawki pod względem udziału obcokrajowców i jednocześnie na 15. miejscu w tabeli (33 pkt) — co wpisuje się w szerszy obraz: zarówno niski, jak i wysoki wskaźnik nie gwarantuje niczego w tej edycji Ekstraklasy.
