Plan awaryjny w Wiśle Płock. Trener Misiura nie ukrywa!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
2 lutego 2026 10:29
Plan awaryjny w Wiśle Płock. Trener Misiura nie ukrywa!

Trener Mariusz Misiura otwarcie przyznał, że Wisła Płock opracowała i wdrożyła rygorystyczny plan awaryjny na wypadek odejścia Andriasa Edmundssona, co pozwoliło zespołowi zachować sportową jakość w obliczu rekordowego transferu obrońcy do Hellasu Werona.

Gotowy scenariusz na wypadek odejścia

Szkoleniowiec „Nafciarzy” potwierdził, że sztab nie został zaskoczony nagłym odejściem kluczowego defensora. Planowanie zastępstwa trwało od tygodni. Mariusz Misiura tak skomentował przygotowania do nowej rzeczywistości kadrowej:

Okres przygotowawczy to był moment, w którym mieliśmy wreszcie okazję do tego, by przygotować się na warianty gry bez niektórych zawodników, w tym właśnie Ediego [Andriasa Edmundssona – przyp. red.]. Czuliśmy, że coś jest na rzeczy. Oferty za Ediego spływały, więc chcieliśmy się przygotować i udowodnić, że bez Ediego też możemy grać i wygrywać”.

Rolę lidera po Farerze przejął Nemanja Mijuskovic, który wystąpił w meczu z Rakowem. Misiura chwalił postawę swojego podopiecznego, zaznaczając, że mimo braku zmian w dobrze funkcjonującym wcześniej ustawieniu, hierarchia w zespole była jasna:

Nema [Nemanja Mijuskovic – przyp. red.] był dzisiaj fantastyczny, dobrze wszedł. W pierwszej rundzie też kiedy wchodził, to nie zawodził. Problemem było to, że ja jako trener nie chciałem zmieniać ustawienia, które się dobrze sprawdza, ale zawsze mu mówiłem, że jest istotnym punktem zespołu”.

Choć Wisła Płock robi na środkowym obrońcy znakomity interes – kwota transferu to 2,5 mln euro plus 300 tys. euro bonusów oraz 10 procent od kolejnej sprzedaży – samo rozstanie przebiegało w cieniu kontrowersji i protestu zawodnika. Edmundsson nie pojawił się na oficjalnej prezentacji zespołu, wymuszając zgodę na wyjazd do Serie A. Mariusz Misiura, pytany o sposób procedowania transferu, wskazał na negatywną rolę doradców piłkarza:

Kiedy się żegnaliśmy, nasza relacja była więcej niż na linii trener-piłkarz, była bardziej przyjacielska. Pożegnał się z drużyną, ze sztabem. Podziękowaliśmy sobie za półtora roku wspólne. Ja nie zapominam, że tu gdzie jesteśmy to zasługa Ediego [Andriasa Edmundssona – przyp. red.] i to gdzie on też jest, to też nasza zasługa” – podkreślił Misiura.

Trener wprost jednak odciął się od sposobu, w jaki wymuszono ten transfer:

Nie chcę oceniać sposobu, jak do tego transferu dochodzi i jak trzecie osoby doprowadziły do takiej trudnej sytuacji. Uściskaliśmy się dzisiaj, życzyliśmy powodzenia”.

Po 19 kolejkach Wisła Płock jest sensacyjnym liderem Ekstraklasy, do której w tym sezonie przystępowała w roli beniaminka. Nafciarze mają obecnie na koncie 33 punkty. Teraz czeka ich pojedynek wyjazdowy z Piastem Gliwice, a potem mecz u siebie z Widzewem Łódź.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!