Wiktor Nowak przebywa obecnie na wypożyczeniu w Wiśle Płock, jednak formalnie pozostaje zawodnikiem Górnika Zabrze. Szkoleniowiec Nafciarzy – Mariusz Misiura – przyznał, że zawodnikiem interesuje się wiele klubów.
Jak ujawnił trener Mariusz Misiura, postawa młodego zawodnika przyciągnęła uwagę licznych obserwatorów. Szkoleniowiec przyznaje, że mimo chęci zatrzymania piłkarza, klub z Mazowsza dysponuje ograniczonymi argumentami w negocjacjach.
„Zainteresowanie Wiktorem jest ogromne, na trybunach pojawiają się skauci wielu klubów, więc nasze karty przetargowe nie są najmocniejsze” – podkreślił szkoleniowiec, wskazując na trudną pozycję negocjacyjną płockiego klubu.
Choć dyrektor sportowy wraz z zarządem podejmują już pierwsze próby rozmów, finalne rozstrzygnięcia mają nastąpić dopiero po zakończeniu rywalizacji ligowej.
„Musimy poczekać na ostateczne rozstrzygnięcia w tabeli” – dodaje Misiura, sugerując, że ostateczna pozycja Wisły może mieć kluczowe znaczenie dla powodzenia rozmów.
Relacja między Mariuszem Misiurą a Wiktorem Nowakiem wykracza poza standardowe ramy współpracy na linii trener-piłkarz, trwając nieprzerwanie od czterech sezonów. Opiekun Płocczan stawia się w roli mentora, dla którego priorytetem jest optymalny rozwój podopiecznego, nawet jeśli miałoby to oznaczać odejście z obecnego zespołu.
„Pracuję z nim czwarty sezon i chcę, by zrobił krok do przodu we właściwym momencie” – deklaruje trener Nafciarzy.
Z jego wypowiedzi wyłania się obraz szkoleniowca dbającego o przyszłość zawodnika i świadomego, że blokowanie transferu do silniejszego klubu mogłoby zahamować potencjał „Nowaczka”. Jednocześnie Misiura zapewnia o pełnym profesjonalizmie w bieżących rozgrywkach:
„Na razie robię wszystko, by Wiktor grał u nas jak najlepiej”.
Wszystko wskazuje jednak na to, że kibice w Płocku muszą oswoić się z myślą, iż obecna kampania może być ostatnią, w której oglądają zawodnika w koszulce Wisły.
