Darko Churlinov, aktualnie wypożyczony z Burnley do Jagiellonii Białystok, może na stałe zasilić szeregi białostockiego klubu. Pomimo znacznych wyzwań finansowych, Jaga wyraża determinację, by zatrzymać 24-letniego skrzydłowego. Dyrektor sportowy Łukasz Masłowski potwierdził, że Jagiellonia jest gotowa na wyjątkowe starania, nawet do ostatniego dnia okna transferowego.
W skrócie:
- Jagiellonia chce zatrzymać Churlinova po zakończeniu wypożyczenia, ale nie ma opcji wykupu
- Burnley opłaca większość wysokiej pensji zawodnika, która automatycznie wzrosła po awansie klubu do Premier League
- Churlinov jest zadowolony z gry w Białymstoku, a jego kontrakt z Burnley obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku
Finansowa przepaść między Ekstraklasą a Premier League
Problem z transferem Churlinova do Jagiellonii to klasyczny przykład ekonomicznej przepaści między polską Ekstraklasą a angielską Premier League. Pensja 24-letniego Macedończyka jest nieosiągalna dla standardów polskiej ligi - szczególnie po tym, jak automatycznie wzrosła po awansie Burnley do najlepszej ligi świata. Prezes Jagiellonii, Ziemowit Deptuła, otwarcie przyznał, że zatrzymanie takiego zawodnika jest wyjątkowo trudne ze względu na warunki finansowe.
— To nie jest standardowa sytuacja w polskiej piłce — stwierdził Deptuła w jednym z wywiadów. Mimo to, klub nie składa broni.
Sam zawodnik wydaje się być zadowolony z pobytu w Białymstoku. To dobry prognostyk, zwłaszcza że Jagiellonia nie zamierza się poddawać w walce o jego usługi. Łukasz Masłowski, dyrektor sportowy klubu, zapowiedział na kanale Meczyki.pl, że jest otwarty na powrót Churlinova. Co więcej, klub jest gotów zrobić wyjątek i walczyć o zawodnika nawet do ostatniego dnia okienka transferowego.
Plan B już w realizacji
Podczas gdy trwają rozmowy o przyszłości Churlinova, Jagiellonia nie próżnuje na rynku transferowym. Klub jest łączony z kilkoma innymi lewoskrzydłowymi, co sugeruje przygotowanie planu awaryjnego. Na liście życzeń znajdują się lub do niedawna znajdowali Dario Špikić, Álejandro Cantero i Maksym Khlan. Potwierdza to determinację Jagiellonii do wzmocnienia tej pozycji na boisku.
Łukasz Gikiewicz zdradził na WeszloTV, że choć sytuacja jest trudna, to klub zrobi wszystko, by transfer doszedł do skutku. Jagiellonia nie posiada opcji wykupu w obecnej umowie wypożyczenia, ale rozważa złożenie nowej propozycji kolejnego wypożyczenia.
— Kwestia Churlinova jest priorytetem dla Jagiellonii, ale jednocześnie trzeba być realistą. Kwota 3,5 miliona za transfer definitywny to ogromne wyzwanie dla polskiego klubu — tłumaczy jeden z ekspertów piłkarskich.
Warto dodać, że Churlinov trafił do Jagiellonii podczas letniego okna transferowego po wcześniejszych problemach zdrowotnych. Jego wpływ na grę białostockiego zespołu jest jednak niepodważalny, co czyni go kluczowym elementem układanki trenera Adriana Siemieńca.
