Piast zarobi duże pieniądze? Pogoń Szczecin ma problem!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
Piast zarobi duże pieniądze? Pogoń Szczecin ma problem!
Piast Gliwice

Pogoń Szczecin ponowiła ofensywę transferową w sprawie natychmiastowego wykupu Patryka Dziczka, wykładając na stół 1,6 mln złotych, jednak Piast Gliwice odpowiedział kontrofertą opiewającą na blisko milion euro – wynika z informacji ujawnionych przez Piotra Koźmińskiego.

Pogoń Szczecin nie rezygnuje z prób ściągnięcia Patryka Dziczka jeszcze w tym okienku transferowym i „zaatakowała” Piasta nową, znacznie wyższą ofertą. Szczecinianie zaproponowali 1,6 mln złotych (380 tysięcy euro) gotówką za zawodnika, który ma kontrakt tylko do lata. Propozycja zawierała również 25% zysku z kolejnego transferu oraz system bonusów, które docelowo mogły wygenerować łącznie 800 tysięcy euro przychodu dla gliwiczan.

Władze „Dumy Pomorza” zdecydowały się na taki krok, by przyspieszyć przejście pomocnika, który i tak trafi do Szczecina w lipcu. Oferta ta została jednak oficjalnie odrzucona przez klub z Gliwic, co doprowadziło do licytacji na niespotykanym dotąd poziomie.

W odpowiedzi na ruch Pogoni, Piast Gliwice przedstawił swój konkretny warunek, który na ten moment wydaje się nie do zaakceptowania dla strony szczecińskiej. Gliwiczanie przesłali kontrofertę, w której żądają za swojego lidera 800 tysięcy euro płatne od razu, bez czekania na bonusy. Jest to kwota astronomiczna, biorąc pod uwagę, że Dziczek mógłby rozegrać w barwach Piasta już tylko 14 spotkań ligowych.

Klub z Gliwic argumentuje swoją twardą postawę ogromnym ryzykiem. Zdaniem władz Piasta, odejście Dziczka w lutym drastycznie zwiększa prawdopodobieństwo spadku z ligi, co wiązałoby się ze stratami znacznie przewyższającymi obecne propozycje transferowe.

Okienko zamyka się dopiero 25 lutego. Do tego czasu najbliższa przyszłość zawodnika będzie jasna. 

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!