Ładowanie...

Perez i meksykański kapitał przejmują garaż Cadillaca. W tle 2 mld dolarów!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
5 lutego 2026 15:03
Perez i meksykański kapitał przejmują garaż Cadillaca. W tle 2 mld dolarów!

Sergio Perez wniósł do debiutującego Cadillaca potężne meksykańskie konsorcjum, czyniąc z siebie podstawę projektu wartego blisko dwa miliardy dolarów.

Amerykański sen za meksykańskie miliardy

Meksykanin, którego kariera w Red Bullu legła w gruzach pod koniec 2024 roku, nie wrócił do stawki jako skromny proszący. Wraz z nim do garażu Cadillaca weszło imperium America Movil, wprowadzając marki takie jak Telcel, Infinitum i Claro. To właśnie ten kapitał pozwolił nowemu zespołowi Graeme’a Lowdona na natychmiastową stabilizację finansową i rzucenie wyzwania gigantom.

W świecie Formuły 1, gdzie łączne przychody sponsorskie zespołów sięgnęły w zeszłym sezonie poziomu 1,9 miliarda dolarów, Perez stał się dla Cadillaca „żywym aktywem”. Eksperci podkreślają, że Amerykanie wykorzystali jego status supergwiazdy, by przyciągnąć partnerów typu blue-chip, którzy chcą być kojarzeni z sukcesem na rynku meksykańskim. W tym układzie to kierowca jest kluczem do sejfu – bez rozpoznawalności i kontaktów Pereza, Cadillac startowałby z zupełnie innego pułapu budżetowego.

Mimo że meksykańskie miliardy zapewniły Cadillacowi luksusowy start, rzeczywistość na torze okazała się brutalna. Pierwsze testy na Silverstone i w Barcelonie pokazały, że nowa konstrukcja cierpi na liczne „bolączki debiutanta”. To właśnie tutaj kluczowe staje się doświadczenie Pereza i ściągniętego z Mercedesa Valtteriego Bottasa. Zespół postawił na weteranów, bo tylko oni są w stanie zdiagnozować błędy bolidu, który wciąż wymaga radykalnych poprawek w ustawieniach.

Perez otwarcie przyznaje, że praca nad samochodem jest daleka od zakończenia:

Wciąż znajdujemy sporo problemów, co jest o tyle dobre, że pozwala nam je eliminować na wczesnym etapie”.

Strategia Cadillaca jest jasna – zespół kupił sobie czas i wiarygodność u sponsorów za pomocą nazwiska Pereza, by teraz w spokoju móc naprawiać usterki techniczne. Dla Meksykanina to powrót na własnych zasadach: nie jest już tylko cieniem Verstappena, ale centralną postacią projektu, za którym stoją największe pieniądze w Ameryce Łacińskiej.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarzZaloguj się
Ładowanie komentarzy...