Rywalizacja o mistrzostwo Anglii nabiera rumieńców. Po bezpośrednim starciu, w którym Manchester City pokonał Arsenal 2:1, Pep Guardiola zaskoczył dziennikarzy swoją oceną sytuacji w tabeli. Choć City zredukowało stratę do lidera do trzech punktów i ma do rozegrania jeden zaległy mecz, hiszpański menedżer twardo stąpa po ziemi.
To Arsenal jest na szczycie ligi. W tej chwili to oni zostaną mistrzami – stwierdził Guardiola, podkreślając, że Kanonierzy wciąż mają lepszy bilans bramkowy i przewagę punktową. Trener Obywateli zaznaczył, że droga do końcowego sukcesu jest jeszcze daleka i wymaga pełnego skupienia w każdym kolejnym spotkaniu.
Sytuacja kadrowa City może się jednak skomplikować. Guardiola poinformował o urazie pachwiny Rodriego, który musiał opuścić boisko w końcówce meczu z Arsenalem. Hiszpański pomocnik przejdzie szczegółowe badania, które określą, jak długa przerwa go czeka przed nadchodzącym wyjazdem na mecz z Burnley.
