Manchester City od lat słynie z morderczego tempa narzucanego rywalom w końcówce rozgrywek. Gdy ważą się losy tytułu, maszyna Pepa Guardioli rzadko się zacina. Hiszpański szkoleniowiec, zapytany o powody tak wysokiej dyspozycji swojej drużyny w decydujących miesiącach, postawił na dość nieoczywistą i żartobliwą argumentację.
“In Manchester, never is there sun. If there was sun in November, we would be Premier League champions in January. It's the sun, honestly. The mood is better...”. https://t.co/R8M6BTKsRh
Zdaniem Guardioli kluczowym czynnikiem wpływającym na postawę zawodników jest... pogoda. Trener stwierdził, że pojawiające się wiosną słońce diametralnie zmienia nastawienie w szatni. „W Manchesterze nigdy nie ma słońca. Gdyby świeciło w listopadzie, bylibyśmy mistrzami Premier League już w styczniu. To kwestia słońca, szczerze. Humory są wtedy znacznie lepsze” – przyznał z uśmiechem menedżer „Obywateli”.
