Po inauguracyjnej kolejce PKO BP Ekstraklasy w sezonie 2026/2027 pojawiły się pierwsze (i wyczekiwane przez fanów) wyliczenia matematyczne dotyczące prognozowanych miejsc poszczególnych drużyn w tabeli na koniec rozgrywek. Jak wypada na tle konkurencji Górnik Zabrze? Sprawdziliśmy, czy „Trójkolorowi” nadal mogą z nadzieją patrzeć w przyszłość.
Ubiegły sezon był jednym z najbardziej udanych w historii zabrzańskiego klubu. Górnik sięgnął po wicemistrzostwo Polski i zdobył Puchar Polski, a dodatkowo właścicielem klubu został Lukas Podolski. Dzięki sukcesom krajowym zespół rywalizuje obecnie w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Przed Górnikiem bardzo ważne spotkanie. Jutro, 29 lipca, Zabrzanie podejmą Fenerbahce w rewanżu drugiej rundy eliminacji do Champions League. W pierwszym meczu przegrali jedynie 0:1, co wielu obserwatorów uznało za dobry rezultat, biorąc pod uwagę klasę tureckiego rywala. Awans pozostaje trudnym zadaniem, ale wciąż jest możliwy.
Początek sezonu krajowego nie był jednak idealny. Górnik przegrał z Lechem Poznań 1:3 w meczu o Superpuchar Polski. W pierwszej kolejce Ekstraklasy również nie obyło się bez problemów. Zabrzanie przegrywali u siebie z beniaminkiem, Śląskiem Wrocław, lecz ostatecznie odwrócili losy spotkania i zwyciężyli 2:1.
Wśród kibiców pojawiają się obawy, że gra na kilku frontach odbije się na ligowych wynikach. Jesienne występy w europejskich pucharach oznaczają większe obciążenie i bardziej napięty terminarz, co często przekłada się na utratę punktów w Ekstraklasie.
Na razie matematyczny model Piotra Klimka nie odbiera jednak Górnikowi szans na kolejny udany sezon. Według aktualnych wyliczeń Górnicy mają 6,7 proc. szans na zdobycie mistrzostwa Polski. Znacznie wyżej oceniane są ich możliwości zajęcia miejsca w ścisłej czołówce. Prawdopodobieństwo zakończenia rozgrywek w pierwszej dwójce wynosi 16 proc., w TOP 4 – 37,9 proc., a w TOP 5 – 47,1 proc.
Model daje również Górnikowi 46,2 proc. szans na zakończenie sezonu na miejscu gwarantującym grę w europejskich pucharach. Dla porównania ryzyko spadku oszacowano na zaledwie 2,9 proc.
Przypominamy, że w tym tygodniu Górnik nie rozegra swojego meczu w Ekstraklasie, gdyż skorzystał z prawa przysługującego pucharowiczom do przełożenia terminu spotkania w trakcie trwania eliminacji.
Jeżeli ktoś wierzy w liczby, może obecnie być spokojny o przyszłość Górnika Zabrze. Nadzieje dla tego zespołu wciąż są. I – jak widać – naprawdę spore.
1/34 pic.twitter.com/O8lbtvvNbi
— Piotr Klimek (@pklimek99) July 27, 2026

