Carlos Alcaraz wraca do rywalizacji po czteromiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją nadgarstka, której nabawił się podczas turnieju w Barcelonie. Hiszpan zdecydował się na odważny krok i swój pierwszy mecz rozegra od razu na kortach US Open, gdzie będzie bronił tytułu.
Decyzja o powrocie bez wcześniejszego przetarcia w mniejszych turniejach wywołała spore poruszenie w środowisku tenisowym. Jessica Pegula, zajmująca trzecie miejsce w rankingu WTA, przyznała, że początkowo była zaskoczona brakiem Alcaraza w Cincinnati, ale widzi logiczne uzasadnienie jego strategii. Amerykanka uważa, że format meczów do trzech wygranych setów daje Hiszpanowi przewagę, której nie miałby w krótszych spotkaniach. „Myślę, że u mężczyzn system trzy z pięciu daje nieco więcej swobody, by wejść w mecz. Gdyby to były dwa z trzech, jak u kobiet, byłoby znacznie trudniej, bo po przegraniu pierwszego seta i przy lekkiej rdzy w grze, jesteś o krok od odpadnięcia” – oceniła Pegula.
Sam Alcaraz, który w pierwszej rundzie zmierzy się z Romanem Safiullinem, zachowuje spokój i wierzy w swoje przygotowanie fizyczne. Siedmiokrotny mistrz wielkoszlemowy przypomina, że historia tenisa zna już przypadki wielkich powrotów po ciężkich urazach. „Wielu zawodników to pokazało. Federer, Nadal, wielu ludzi udowodniło, że można wygrać Wielki Szlem po długiej przerwie lub poważnej kontuzji. Zamierzamy trzymać się wiary, że ja też to potrafię” – zadeklarował Hiszpan podczas konferencji prasowej. Pegula dodaje, że Alcaraz to zawodnik, który potrafi błyskawicznie odnaleźć formę, jeśli tylko przetrwa pierwsze rundy turnieju w Nowym Jorku.
Sytuacja Alcaraza budzi emocje, ponieważ powrót do gry w formacie best-of-five po tak długiej absencji jest uznawany za ogromne obciążenie dla organizmu. Według zagranicznych doniesień, sztab zawodnika postawił na strategiczne podejście, wierząc, że energia Flushing Meadows pomoże mu zniwelować brak rytmu meczowego. Pegula podkreśla, że Hiszpan jest postacią charyzmatyczną i potrafi czerpać siłę z atmosfery trybun, co w połączeniu z jego umiejętnościami czyni go groźnym rywalem mimo braku gry od kwietnia. Wszystkie oczy będą teraz zwrócone na jego nadgarstek, który był powodem wycofania się z poprzednich startów.
