Pech Piasta Gliwice? Trener Myśliwiec komentuje tuż przed meczem z Cracovią

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
Pech Piasta Gliwice? Trener Myśliwiec komentuje tuż przed meczem z Cracovią
Piast Gliwice

Daniel Myśliwiec nie zamierza płakać nad „kuriozalną” bramką w Lublinie, zamiast tego wylicza, że w sporcie suma szczęścia musi wyjść na zero. Przed meczem z Cracovią szkoleniowiec bez owijania w bawełnę diagnozuje napięcie swoich snajperów i zapowiada, że mimo muru w krakowskiej bramce, remis nie jestem celem drużyny w ten piątek.

Zamiast szukać alibi w niefortunnym splocie zdarzeń, trener stawia sprawę jasno: to nie pech, to test.

„Nie chciałbym mówić o pechu, a raczej o sprycie rywala w ostatniej akcji. Po meczu powiedziałem w szatni, że to próba naszych charakterów. Suma szczęścia zawsze wychodzi na zero, więc jeśli ostatnio byliśmy na minusie, to karta się odwróci, o ile będziemy rzetelnie i konsekwentnie pracować” – ucina dyskusję szkoleniowiec. 

Równie bezpośrednio trener odniósł się do narzekań na trudne terminy meczów. Zamiast ubolewać nad grą w poniedziałki i piątki, Myśliwiec uderzył w wysokie tony:

„Skoro nie gramy w pucharach, być może nie zasłużyliśmy jeszcze na to, by być w „prime time” oglądalności. Nie szukamy w tym wymówek”. 

Dla trenera Piasta sprawa jest prosta – to boisko ma zmusić telewizję do zmiany zdania, a nie prośby kibiców.

Myśliwiec zwrócił przed piątkowym meczem uwagę na to, jak trudno Germanowi Barkovskiy'emu o przełamanie i jak jego determinacja do poprawy statystyk zwiększa presję z każdym kolejnym dniem. Szkoleniowiec odniósł się też do formy innych piłkarzy z formacji ofensywnej.

„Najważniejsze, że napastnicy dochodzą do sytuacji. Adrian Dalmau w meczu z Górnikiem wykonał tytaniczną pracę dla partnerów, dzięki czemu padła bramka, mimo że sam nie dotknął piłki. Katsantonis wrócił po kontuzji i już w pierwszym meczu był blisko bycia bohaterem – o nieuznanym golu zdecydowały detale. Jeśli chodzi o Germana, widzę u niego ogromną chęć przełamania, która momentami powoduje niepotrzebne "napięcie" w sytuacjach klarownych. Pracujemy nad spokojem i dostarczaniem piłek w konkretne strefy. To kwestia czasu, kiedy zaczną strzelać regularnie”.

Mimo muru w Krakowie, Myśliwiec nie bierze pod uwagę podziału punktów.

 „Remis przed meczem nas nie satysfakcjonuje – zawsze gramy o pełną pulę, niezależnie od klasy rywala” – zadeklarował. 

Prowadzący ekipę z Gliwic podczas konferencji przed starciem z Cracovią został również zapytany o wpadkę Placha z poprzedniej kolejki. Chociaż to przez golkipera Piast stracił gola, szkoleniowiec stawia sprawę jasno:

„On sam ma do siebie pretensje, bo zawsze chce być perfekcyjny, ale to nie zmienia faktu, że Piast wielokrotnie mu zawdzięczał punkty”.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!