W meczu trzeciej rundy eliminacji do Ligi Konferencji Legia Warszawa przegrała z Austrią Wiedeń 1:2. Głos po zakończonym meczu na antenie "TVP Sport" zabrał Paweł Wszołek. 31-letni pomocnik pokusił się o odważną deklarację.
Legia Warszawa awansuje do kolejnej rundy Ligi Konferencji Europy? Paweł Wszołek nie ma wątpliwości
Gorszego startu "Wojskowi" nie mogli sobie wyobrazić. Już w 11. minucie przyjezdni objęli prowadzenie, a po zmianie stron Austria podwyższyła wynik. Dopiero w końcówce meczu polska ekipa zaczęła odrabiać straty.
Spotkanie na antetnie "TVP Sport" podsumował Paweł Wszołek. Według doświadczonego zawodnika Warszawiacy byli o krok od wywalczenia trzech punktów, jednak w ich grze zabrakło zimnej krwi.
Z mojego punktu widzenia mieliśmy swoje sytuacje, sam miałem jedną na nodze. Powinien wykorzystać tę sytuację. Pozytywne jest to, że mamy te okazje. Ale to dwumecz, jesteśmy w stanie wygrać w Wiedniu i jestem pewny, że to zrobimy. Ale na pewno musimy poprawić skuteczność - stwierdził Wszołek.
Wahadłowy odniósł się również do pierwszej straconej bramki.
Dosyć łatwo podarowaliśmy przeciwnikowi bramkę. Ale jak się rozgrywa od tyłu, to jest wkalkulowane, że można stracić w takiej sytuacji piłkę. Wiadomo, są to proste bramki, to nie powinno być na tym poziomie, ale trzeba myśleć pozytywnie. Przed nami jeszcze rewanż, ta rywalizacja się nie zamknęła i na pewno pokażemy jeszcze lepszą Legię - podkreślił.
Mimo kiepskiej skuteczności w grze Wszołek nie traci nadziei nadziei na awans i zapowiada, że Legia posiada wszystkie atuty, aby trafić do kolejnej rundy.
Wiedzieliśmy, że Austria gra agresywnie, wysokim pressingiem. Ale mieliśmy sytuacje, tylko brakowało w wielu kwestiach tego dokładniejszego podania. Najważniejsze, że wiemy, co poprawić. Musimy zagrać w rewanżu o klasę lepiej, być bardziej skoncentrowanym, nie tracić głupio bramek. Bo chcemy przejść dalej i jesteśmy w stanie to zrobić - podsumował.
Rewanżowe spotkanie Legii Warszawa z Austrią Wiedeń odbędzie się już w przyszły czwartek.
