Paris Saint-Germain wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Maghnesa Akliouche, ale negocjacje z AS Monaco przypominają przeciąganie liny. Jak donosi Onze Mondial, klub z Księstwa właśnie odrzucił trzecią ofertę za swojego 24-letniego wychowanka. Choć ofensywny pomocnik jest zdecydowany na zmianę barw, paryżanie wciąż nie potrafią sprostać wymaganiom finansowym ligowego rywala.
Sytuacja jest napięta, ponieważ Maghnes Akliouche ma już za sobą kluczowy krok w stronę transferu. Według informacji RMC Sport, reprezentant Francji, który przebywa obecnie na urlopie po zakończeniu mistrzostw świata, osiągnął pełne porozumienie z PSG w sprawie warunków indywidualnego kontraktu. Piłkarz chce przenieść się do stolicy, jednak AS Monaco pozostaje nieugięte i oczekuje za swojego gracza kwoty rzędu 50 milionów euro.
Walka o miliony i twarde warunki w Księstwie
Różnica w wycenach obu klubów drastycznie się zmniejszyła, ale wciąż nie doszło do przełomu. Pierwsza propozycja PSG wynosiła 30 milionów euro, co Monaco uznało za zdecydowanie zbyt niską kwotę. Obecnie mistrzowie Francji kładą na stół coraz większe pieniądze, rezygnując jednocześnie z innych celów transferowych, takich jak Michael Olise. Strategia klubu z Paryża opiera się teraz na pozyskiwaniu młodych talentów zamiast gotowych gwiazd.
AS Monaco nie zamierza blokować odejścia swojego zawodnika tego lata, co jest zmianą w porównaniu do poprzedniego roku, gdy cena zaporowa zatrzymała transfer. Klub z Księstwa jasno jednak komunikuje, że Akliouche nie zostanie puszczony za bezcen. Przy kontrakcie obowiązującym do 2028 roku, Monaco ma silną pozycję negocjacyjną i czeka, aż PSG ostatecznie wyłoży żądane 50 milionów euro za utalentowanego pomocnika.
