Nie Rafał Grzyb, Robert Kolendowicz, ani Dawid Kroczek – Arkę Gdynia po odejściu Dawida Szwargi przejmie Dariusz Banasik – podaje Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.
Media prześcigały się w podawaniu potencjalnych kandydatów do objęcia stanowiska po Dawidzie Szwardze. Przez długi czas jako najpoważniejszego pretendenta wskazywano Dawida Kroczka, a na liście życzeń Arki mieli znajdować się również Rafał Grzyb oraz Robert Kolendowicz. Ostatecznie postawiono jednak na 52-latka, który na bezrobociu pozostaje od sierpnia 2024 roku, po zakończeniu pracy w pierwszoligowym GKS-ie Tychy.
Banasik jest postacią doskonale znaną w najwyższej klasie rozgrywkowej, choć po raz ostatni pracował w niej w sezonie 2021/2022. Jego największym sukcesem w ostatnich latach był awans do elity wywalczony z Radomiakiem Radom. Teraz Gdynianie liczą, że jego doświadczenie pozwoli ustabilizować formę zespołu, który obecnie znajduje się w dolnych rejonach tabeli.
Nowy szkoleniowiec zastaje Arkę Gdynia w bardzo trudnym momencie. Po rozegraniu 26 serii spotkań zespół zajmuje 16. miejsce w tabeli z dorobkiem 30 punktów, wyprzedzając jedynie Widzew Łódź oraz zamykającą stawkę Niecieczę. Sytuacja punktowa zmusza Gdynian do natychmiastowej poprawy rezultatów, jeśli chcą oni realnie myśleć o poprawie swojej pozycji w Ekstraklasie.
Czasu na wprowadzanie zmian jest jednak dramatycznie mało. Już we wtorek, 7 kwietnia, Arkę czeka niezwykle trudne wyzwanie – starcie z wiceliderem rozgrywek, Zagłębiem Lubin. Kalendarz nie oszczędza Gdynian, gdyż w kolejnych tygodniach przyjdzie im mierzyć się z ligową czołówką, w tym z Jagiellonią Białystok, Górnikiem Zabrze oraz liderującym Lechem Poznań. Każdy punkt w tych starciach będzie dla podopiecznych Banasika na wagę złota w kontekście walki o ligowy byt.
