Toni Kroos ostro zareagował na rzekome słowa Johna Obi Mikela, który miał nazwać go przeciętnym piłkarzem. Niemiec nie gryzł się w język i błyskawicznie odpowiedział byłemu zawodnikowi Chelsea.
Cała afera wybuchła, gdy w sieci pojawiły się cytaty przypisywane Mikelowi. Nigeryjczyk miał stwierdzić, że był lepszym zawodnikiem od Kroosa, a jedyną różnicą był fakt, że on sam nigdy nie trafił do Realu Madryt. Były pomocnik Bayernu Monachium i Królewskich, uznawany za jednego z najlepszych w swoim pokoleniu, udostępnił te słowa na Instagramie. Dodał przy tym wymowne pytanie: „A dlaczego ty nie grałeś w Realu Madryt?”, wyraźnie kpiąc z osiągnięć swojego boiskowego rywala sprzed lat.
Szybko okazało się jednak, że Kroos padł ofiarą internetowego kłamstwa. John Obi Mikel w swoim podcaście „The Obi One” kategorycznie zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek wypowiedział takie słowa. Nigeryjczyk nazwał całą sytuację absolutnym kłamstwem i podkreślił, że nigdy nie podważyłby klasy takich legend jak Kroos, Modrić czy Nacho. Mikel przypomniał, że ci zawodnicy sześciokrotnie wygrywali Ligę Mistrzów, co czyni ich graczami światowej klasy. Przyznał wprost, że twierdzenie, jakoby nie byli wystarczająco dobrzy, byłoby po prostu szaleństwem.
W obronie kolegi z drużyny stanął także Dani Ceballos. Obecny pomocnik Realu Madryt skomentował sprawę w mediach społecznościowych, pisząc krótko, że Toni Kroos jest postacią unikalną. Wygląda na to, że wyjaśnienia Mikela nie dotarły jeszcze do wszystkich zainteresowanych stron, bo atmosfera wokół rzekomego konfliktu wciąż budzi emocje. Całe zamieszanie pokazuje, jak łatwo o nieporozumienie w świecie zdominowanym przez niesprawdzone informacje, nawet gdy dotyczą one tak utytułowanych i doświadczonych sportowców jak ikona reprezentacji Niemiec.
