Chelsea jest gotowa zatwierdzić wypożyczenie Mykhailo Mudryka, aby pomóc mu uratować karierę po bardzo długiej przerwie od profesjonalnego futbolu. Jak donosi Fabrizio Romano, londyński klub szuka dla zawodnika miejsca, gdzie będzie mógł regularnie grać w pierwszym składzie.
Sytuacja 25-letniego skrzydłowego jest skomplikowana, ponieważ dopiero 30 lipca otrzymał on zgodę na powrót do sportu po sprawie antydopingowej, która wykluczyła go z gry w listopadzie 2024 roku. Władze Chelsea wierzą, że regularne występy poza Stamford Bridge pozwolą mu odzyskać rytm i pewność siebie. Przebicie się do wyjściowej jedenastki, którą prowadzi Xabi Alonso, wydaje się w tym momencie niezwykle trudnym zadaniem dla zawodnika wracającego po 15 miesiącach rozłąki z boiskiem.
Włochy, Francja czy Anglia? Mudryk stawia twardy warunek
Choć zainteresowanie pozyskaniem Mudryka wykazują kluby z Serie A oraz francuskie RC Strasbourg, sam piłkarz ma jasno określone priorytety dotyczące swojej najbliższej przyszłości. Skrzydłowy preferuje pozostanie w Premier League, jeśli faktycznie ma opuścić Londyn na zasadzie czasowego transferu. Chce kontynuować grę w znanym sobie środowisku, co ma ułatwić mu powrót do optymalnej dyspozycji, którą prezentował przed przymusową pauzą i problemami pozasportowymi.
Chelsea nie zamierza na razie definitywnie żegnać się z zawodnikiem sprowadzonym z Szachtara Donieck w styczniu 2023 roku. Do momentu zawieszenia Mudryk zanotował 21 udziałów przy bramkach w 73 występach, co uznano za wynik poniżej ogromnych oczekiwań związanych z jego transferem. Wypożyczenie ma być formą testu i szansą na reset dla obu stron, zanim zapadną ostateczne decyzje dotyczące jego długoterminowej przyszłości w barwach The Blues.
