Elena Rybakina wycofała się z turnieju WTA 1000 w Dubaju podczas meczu trzeciej rundy z Antonią Ruzic. Trzecia rakieta świata poddała spotkanie przy stanie 5:7, 6:4, 1:0 dla rywalki.
Zanim Kazaszka oficjalnie zrezygnowała z dalszej gry, kamery uchwyciły jej wymowną wymianę zdań ze Stefano Vukovem. Siedząc na krześle, Rybakina wykonała gest krzyża w stronę boksu trenerskiego, kręciła głową i machała ręką, sygnalizując koniec występu. Szkoleniowiec zareagował bardzo gwałtownie. Vukov gestykulował w stronę zawodniczki i dopytywał, co ona wyprawia. Choć mikrofony nie wyłapały wszystkich słów, konflikt między nimi był ewidentny. Tenisistka zmagała się z chorobą już od tygodnia, a mimo to trener naciskał na jej start.
Rybakina wezwała na kort fizjoterapeutkę, ale odmówiła badania. Skarżyła się na ból nóg, nudności oraz ciężką głowę wynikającą z braku snu. Przyznała wprost, że nie widzi sensu w kontynuowaniu gry przy tak dużym zmęczeniu. Sytuacja jest o tyle napięta, że obecność Vukova w sztabie wciąż budzi kontrowersje. Chorwat wrócił do pracy z zawodniczką w sierpniu 2025 roku po wygraniu apelacji od rocznego zawieszenia, które nałożyła na niego federacja WTA za naruszenie kodeksu postępowania.
Współpraca tej pary trwa z przerwami od 2019 roku i przyniosła Rybakinie dwa tytuły wielkoszlemowe, w tym ostatni podczas Australian Open 2026. Jednak po krótkim rozstaniu w 2024 roku i późniejszym zawieszeniu trenera, ich relacje pozostają pod lupą opinii publicznej. Incydent w Dubaju tylko podsyca dyskusję o metodach pracy Vukova, zwłaszcza że zawodniczka wyraźnie źle się czuła jeszcze przed wyjściem na kort. Rezygnacja Rybakiny z turnieju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich jest korzystna dla rankingu liderki zestawienia, Igi Świątek.
